2) Sędzia popełnił jeden rażący błąd, więc twierdzenie, że sędziował całe spotkanieźle mija się z prawdą. Jeden błąd, choćby i tak ważny nie może rzutować na całą pracę arbitra.
3) Nie docisnęliśmy ich po golu. Tak jakbyśmy chcieli dowieźć do końca 1:0. Wpadał głupia bramka i zrobiły się schody. Zupełnie niepotrzebnie.
4) Tracimy punkty i na własne życzenie robimy sobie horror na koniec sezonu. Teraz jest naprawdę dramatycznie. Bo mecz z Middlesbrough to miał być ten z "łatwiejszych".
5)Rio podobno powróci najwcześniej na spotkanie The Blues. Śmiać się czy płakać?



