Ogolnie to wszystko na plus - 3 pkt. w Madrycie, niezla momentami gra, a do tego bramke dla Valencii strzelil Morientes
Mam tylko takie dziwne wrazenie, ze Real dobrze gra tylko wtedy, kiedy nie prowadzi. Wczoraj bylo podobnie. Po strzeleniu bramki oddali zupelnie pole Valencii, a to musialo sie skonczyc tak jak sie skonczylo. Dobrze, ze Capello tym razem trafil ze zmiennikami, bo zarowno Guti jak i Becks wniesli sporo do gry.
Co do Gago to chyba zbyt wielu uwaza, ze on naprawde ma byc drugim Redondo. Nie bedzie. On ma przerywac akcje, i to robil. Owszem, mial sporo strat, ale az tak tragicznie jak to niektorzy chca przedstawic (byc moze juz z przyzwyczajenia
Ogolnie bylo dobrze. Fajnie jakby wygrali z Sevilla to mecze z druzynami z czuba tabeli wygladalyby bardzo okazale. Tylko ci kelnerzy...



