I to by było na tyle. Przyszły sezon - to Puchar UEFA i mecze głównie w niedzielę. Ten mecz tak naprawdę był po prostu wyznacznikiem bardzo słabego sezonu, którego jedynym jasnym promykiem było wyeliminowanie Realu.
Zgadzam się niestety z komentatorami Sport Bildu, którzy przez cały sezon wkurzali mnie, najeżdżając ostro na Bayern - mamy teraz najsłabszy zespół od wielu lat. I to zespół, który nawet nie wykazuje woli walki w tak decydującym spotkaniu jak w sobotę. Żal mi chyba jedynie Kahna, który ostatni (?) sezon w swojej karierze będzie musiał spędzić w P. UEFA - "Cup der Verlierer", jak to stwierdził, jak najbardziej słusznie, Kaiser.
Transfery? Możemy pożegnać się z marzeniami w stylu Ribery czy Toni. Nikt z tzw. wielkich światka piłkarskiego nie przyjdzie do drużyny, która gra zaledwie w P. UEFA. Jedyne na co możemy liczyć to gracze z BL, a też nie wierzę, żeby wszyscy nagle godzili się na sprzedanie Bayernowi największych gwiazd, które mają jeszcze ważne kontrakty
Mam nadzieję, że dojdzie wreszcie do cięć kadrowych, bo musi do nich dojść, skoro z tym składem nie jesteśmy w stanie nawet awansować do LM. Pytanie tylko, jak teraz Hoeness i Rummenigge zamierzają to zrobić, skoro Bayern straci na atrakcyjności?
chyba nawet więcej było takich momentów - chociażby początek 2 rundy - 1 pkt na 9 możliwych do zdobycia, w tym całkowicie bezsensowna porażka w DortmundzieGomez pisze:Remis w "wygranym" meczu z Werderem i kompromitujaca kleska we Frankfurcie...dwa kluczowe momenty w ktorych zaprzepascilismy sznase na gre w LM
![]()
W 97 r. byliśmy mistrzamiGomez pisze:najgorszy sezon Bayernu...bodajże od sezonu 96/97...
Najgorsze sezony, które pamiętam to 91/92 (10 miejsce!) oraz 94/95 (6 miejsce, awans do P. UEFA dzięku M-Gladbach, które zdobyło P. Niemiec
na 92/93: Jorginho, Schupp, Scholl, Helmer i Matthaeus
na 95/96: Herzog, Sforza, Strunz i absolutny hit - Klinsmann
podobnie zresztą było po sezonie 97/98, w którym Bayern szału też nie robił (choć przynajmniej zdobyli P. Niemiec), wtedy przyszli Linke, Jeremies, Salihamidzic, Daei oraz Effenberg
Życzyłbym sobie ( i innym fanom


