Bez przasdy Michał. W innych ligach też jest podobnie, że niektóre słabe niegdyś klubiki rządzą w lidze, a zasłużone mocarstwa są średniakami. Taka Anglia chociażby - Aston Villa czy Nothingam Forrest to niegdyś zwycięzcy LM (Nothingham nawet dwa razy!) i jak jest teraz? Czwartym i trzecim najbardziej utytułowanymi klubami w Hiszpanii są Athletic i Atletico i jak teraz stoją? Już chyba z 6 czy 7 lat nie ma ich w jakimkolwiek pucharze europejskim! Teorię zatem uważam za obaloną.Michał M pisze:Na pewno?przembal pisze:bundeliga powoli zaczyna rosnac w sile.Czym to niby się przejawia, ile europejskich pucharów zostało zdobytych przez zespoły niemieckie w ciągu ostatnich 5 lat?
Ba, ile niemieckich drużyn dotarło do finałów w tym okresie - raptem 2 i było to ostatnio w 2002 r. (Leverkusen i Dortmund).
Moim zdaniem BL w ostatnich latach się wyrównała i jest to równanie w dół. Bo z czego wynika fakt, że 12 (sic!) drużyn walczyło (a w zasadzie chyba jeszcze walczy) o utrzymanie? To jest ewenement chyba w całej eurpejskiej (przynajmniej czołowej) piłce! I to dotyczy niestety także nas, jeszcze 4-5 lat temu drużyny o takich składach jak Schalke czy Stuttgart nie miałyby nic do powiedzenia w walce z Bayernem, a dziś go wyprzedzają. I to jest dopiero przykre, bardziej już bym chyba zniósł jak lepszą drużyną od nas byłby dawny Leverkusen czy dawna Borussia, to były naprawdę silne drużyny!



