Moment, Ebi, ale jaką teorię? Bo co do tego, że jest różna cyrkulacja i np. drużyna która była 9 lat temu mistrzem, teraz gra w 2 lidze (przykład - Kaiserslautern), czyli że sytuacja może się zmieniać, to nie mam również wątpliwościEbi pisze:Teorię zatem uważam za obaloną.
Natomiast twierdzę, że jesteśmy zdecydowanie słabszym zespołem od drużyny rządzącej niepodzielnie w BL jeszcze 4 czy nawet 2 lata temu (popatrzmy na różnice punktowe na końcu sezonu). I twierdzę również, że BL nie stała się silniejsza w ostatnich latach, wręcz przeciwnie - wyniki w pucharach są naprawdę dobrym odniesieniem
Poza tym, rozbrajają mnie Niemcy, którzy cieszą się, że poziom ligi się wyrównał, że nie ma dominacji Bayernu czy Bayernu i Werderu. I że wspomniane 12 drużyn walczy o utrzymanie. Tylko, że poza emocjami, nic to dla niemieckiej piłki nie niesie (może to w ogóle temat na osobną dyskusję
Ja bym sobie tego jak najbardziej życzył. Ale póki co, mam raczej pesymistyczne podejścieprzembal pisze:ale ton proces zakonczyl sie na MS. Mysle ze od tego momentu BL sie wzmacnia
No właśnie i z czego to wynika? Raczej ze słabości ligy niż jej siły. Czemu np. Berbatow odszedł z Leverkusen do przeciętnego Tottenhamu? Bo uznał, że jak ma już grać w przeciętnej drużynie, to niech to będzie lepsza liga i lepsza kasa. A w tym roku BL straci pewnie Fringsa a może i Klose, pewnie też Hargreavesa. I nie wiadomo czy na tym się zakończy. Dobrzy piłkarze ze słabszych lig? Jak najbardziej, bo z mocnych to raczej nikt tu się prędko nie pojawi. Takie transfery jak Lizarazu z Bilbao czy Makaay z La Coruny to na razie marzeniaprzembal pisze:wiadomo ze najlepsi poki co beda jeszcze opuszczac BL ale moze coraz wiecej dobrych pilkarzy zacznie zasilac czolowe druzyny


