Detroit troche sie wyłamało, bo wygrali dość łatwo, zobaczymy co bedzie dalej.
Byki łatwo wygrali to spotkanie, mieli ogromne pokłądy swobody, a szybkościa nawet nie dominowali, a demolowali. Statystyka w tzw. "szybkich zdobytych punktach" była przytłaczająca, zabiegali dziadków.
Zaimponowali troche Wizard i moze ugrają choć jedno spotkanie.
O Nets już sie wypowiedziałem.
Na Zachodzie T-Mac z Yao ograli łatwo Utah i moze byc to pojedynek zakonczony w czterach grach.
Phoenix - Lakers
Lakers prowadzili gre przez 30 minut pozniej kiedy D'antoni grał trójka Nash-Barbosa- Bell kompletnie gubiono krycie Leandro. Tak naprawde nie wiem kto go mia lkryć. w czwartek kwarcie zabrakło kogos kto wziałby ciezar gry na siebie, bo Kobe był podwajayny. Ogolnie Suns juz wiedza, ze bedzie im bardzo ciezko.
Samorodki zdemolowały Ostrogi w San Antonio, wynik zdecydowanie nie pokazuje tego co dzialo sie na parkiecie. Wynik tej konfrontacji uzalezniałem od postawy Camby'ego i jesli bedzie grał tak jak w pierwszym meczu nie widze perspektyw dla Spurs. Duncan był tak dobrze kryty przez Nene i Marcusa, ze chyba nie trafil 10 pierwszych rzutów co ewidentnie go zdeprymowało, pozniej osobiste dwa niecelne. Podobnie Parker nie trafił chyba 7 pierwszych rzutów. Podopieczni Karla zagrali bardzo mocno w defensywie i dobrze w ofensywie. Problemy poczatkowo mial Iverson, jednak gdy sie juz rozkrecil nie było watpliwosci kto wygra pierwsze spotkanie. Bedzie sie działo.
Wrezcie sprawdzilo sie to co wspominałem o Wojownikach. Zagrali w Dallas tak jak graja narzucili swoj styl i Mavs nie potrafili sie temu sprzeciwstawic. Wynik nawet kompromituje troche Dallas, jednak mina Cubana po zakonczeniu spotkania jest nie do kupienia.
Avery za wiele nie mogł zrobic bo nie miał argumentów, łąwka łacznie zdobyła 4 punkty, co nawet nie jest wynikiem kompromitacyjnym.
Oj bedzie trzeba zmienić swoj typ, bo z taka gra i ultraofensywa Don Nelson poraz kolejny przypomni o sobie w Dallas.



