Nalezalo nam sie.
W drugiej polowie cofnelismy sie i nic nie pokazalismy.MU gniotlo nas w drugiej czesci mocno i tylko kwestia czasu byly bramki dla nich.
Inna sprawa ze Dida zawalil trzecia bramke (nie mowiac o pierwszej) i dal sobie strzelic w krotki rog (ale najwieksza wina tego kogos kto stracil wczesniej pilke i dal wyprowadzic kontre - niestety nie przyuwazylem kto to byl).
Gdyby nie Kaka to byloby z nami krucho bo Gilardino nie dosc ze nie dostawal dobrych pilek to jeszcze przegrywal walke o gorne.Generalnie to byl bezproduktywny dzisiaj.Szkoda ze Gattuso odniosl kontuzje (oby niegrozna) bo Brocchi jest od niego o wiele slabszym pilkarzem i bylo to widac.
Wynik przed rewanzem nie jest zly i jezeli obejmiemy prowadzenie to nie mozna sie cofnac tylko trzeba caly czas dazyc do zdobycia drugiej bramki.
Nie lubie ogladac tak waznych spotkan Milanu.Za bardzo sie stresuje.(Nie)stety to jak z matura - nie chcesz ale musisz.
Forza Milan.


