1/2 LM: Manchester United vs AC Milan (24.04, 2.05)

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post autor: Uchi_ » 25 kwie 2007, 12:44

Dobra, na spokojnie postaram się podać moje przemyślenia pomeczowe.Pierwsze co się rzuca w oczy, to jakże zabójczo-skuteczny Gilardino, który jest poprostu jednym wielkim niewypałem.Nie wiem, czy to po prostu za wielki klub, prestiż, rozgrywki, presja dla niego, ale w Milanie od 2 lat, głównie w Lm gra śmietnik.W dodatku, w lidze, w klasyfikacji strzelców wyprzedzi go R99, co chyba będzie dla niego baaardzo upokarzające.Nie widzę innej możliwości, niż gra Pippo w rewanżu od pierwszej minuty.

Bardzo dobra gra tio Sandro-Rino-Kaka.Poprawną grą wykazał się także Ambro, Pirlo oraz Seedorf.Dlaczego znów w II połowie Milan siada, daje się odbudować tak przygnębionemu Manchesterowi ? Gdy widzialem twarze zawodników MU, byłem pewien, że ten mecz, jest już wygrany.A tutaj proszę, piłkarze Rossonerich dają sie zamknąć w "zamku", a gdy boisko opuścili Paolo oraz Rino ( :pray: muszą być gotowi na rewanż ) to całkiem opuściła ich wola walki.Ten mecz bardziej przegrał Milan, niż wygrało MU, chociaż można im pochwalić waleczną grę do końca.

Dida.... naprawdę lubilem tego zawodnika, warunki ma świetne, ale tak niepewnego bramkarza to ja się boję mieć w składzie Milanu.Bramka nr 3 jest jego w 100 %, chociaż fakt, że Sandro mógł próbować blokować strzał, albo nawet zawodnicy mogli przeciąć faulem taktycznym akcję wcześniej.Bo za tą stratę, to Brocchi powinien wracać na nogach do Mediolanu.

W zasadzie to wydaje mi się, że wynik 3:2 w pierwszym meczu, podniesie rangę drugiego, mam nadzieję, że Pacynka wreszcie zmotywuje graczy do gry na 90 minut, że Pippo poraz kolejny uratuje mu dupę.Milan pokazał, że potrafi grać z MU, a naprawdę, jak wróci Rino i zablokuje Scholesa, to niech Ronaldo sobie kica i kica, bo tak produktywny dla drużyny to on nie jest jak rudowłosy skarb Alexa.

Wróć do „Puchary Europejskie”