Hehehe. Espanyol nie zmieażdżył Werderu, wysoko wygrali ale bez przesady. Poza tym jestjeszcze rewanż, choć jak pisałemw cześniej szanse są raczej iluzoryczne. A co do żałowania, że zagramy w UEFA to chciałbym tylko przypomnieć, że jeśli już tak martwisz się o poziom Bundesligi i punkty zdobywane przez niemieckie ekipy to powiem tylko, że UEFA jest tak samo dobvrze punktowany jak LM, a grają tam słabsze drużyny. Zauważ, że ekipy które dochodzą do półfinału UEFA, albo go wygrywają zdobywają tyle samo punktów co kluby na tym samym poziomie LM.Michał M pisze:No dobrze, ale przecież Bayern jest i pozostanie czołową drużyną europejską (jeden słabszy sezon tego nie zmieni), a Espanyol do elity raczej nie należy? Także porównanie raczej nietrafne, EbiEbi pisze: bo taki Real (kandydat na mistrza) przegrał z Bayernem, który za rok zagra w UEFA i już od dawna nie liczy się w walce o tytuł.Zwłaszcza, ze jak był dwumecz Bayern-Real, to obie drużyny, zdaje się, były na 4 miejscach w tabeli swoich lig i obie miały jeszcze szanse na tytuł. No i mecze były bardziej wyrównane, Bayern w końcu nie odpalił Realu z 3:0 (choć była taka możliwość), a Espanyol po prostu zmiażdżył Werder.
Poza tym, potwierdziło się znowu, że z zespołów niemieckich najlepiej w Europie poczyna sobie Bayern i niech Niemcy żałują, że w przyszłym sezonie zagramy tylko w P. UEFA.No, niespodziewanie może dojść do finału Osasuna - EspanyolEbi pisze:Ciekawe swoją drogą kto zagra w tym hiszpańskim finale, bo Sevilla niekoniecznie musi ograć Osasunę.Moze być ciekawie



