Siatkówka

Awatar użytkownika
Karmelinho15
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 504
Rejestracja: 20 lut 2006, 19:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Cz-wa

Post autor: Karmelinho15 » 27 kwie 2007, 20:46

Uchi_ pisze: Poza tym, spodobalo mi się, że Cze-wa walczyła do końca, mimo, iż cała Polska już skazala ją na pożarcie, walczyła.Wika odbił sobie łikend na pewno.Tak więc już jedno dopelnienie formalności za nami.Wydaje mi się, że jutro Węgiel 3:1 pokona Akademików.

To ,że AZS będzie walczył do końca to byłem pewien ale obawiałem się bardzo tego co się stało. Pierwsze dwa sety grali bardzo dobrze i mądrze. Przy potrójnym bloku nie walili na siłę tylko obijali blok i piłka wychodziła na aut. W trzecim secie zaczeło się coś psuc a dalej było już tylko gorzej. Ogólnie to dośc proste błędy np. Gawryszewski dostał 3 czy nawet 4 piłki z rzędu i żadnej nie skończył.
Babel pisze:Piękno siatkówki czy hipokryzja cyferek.

Na pewno piękno siatkówki :)
Yukasz pisze:Wiecie może o co poszło bo takie postępowanie wydaje mi się mało przemyślane, nawet w sytuacji jakim trenerem Holender nie był. Już można było o tym pomyśleć na długo przed play-off a nie teraz. Przecież oczywistym jest że ewentualna wygrana w kolejnych meczach Częstochowy byłaby zasługą Brokkinga a nie Panasa czy kogoś innego bo zawodnicy grali to czego nauczył ich Holender

Poszło o kasę. Z Salmonem też po części poszło o kasę. Sponsorzy wyłożyli na tą drużynę 5mln. I widzieli ,że powoli cele czyli: Mistrz i Puchar Polski a także dobra gra w pucharach się oddalają zaczynali się denerwowac. Później doszły problemy z kasą więc musieli coś wymyślic. Salmon zbierał grubą kasę a nic nie grał i sobie później z ręką coś zrobił no i jeszcze doszły jego wyskoki. Na zwolniene Harrego miał zadecydowało też to ,że miał wypadek, AZS przegrywał już dwa zero i zarząd zdawał sobie sprawę ,że szans na awans praktycznie nie ma więc rozstali się z trenerem. Ten trener ich zbyt wiele nie nauczył. Zresztą każdy widział jak wyglądały przerwy. Zawodnicy rozmawiali tylko między sobą. Nie wiem czy ktoś zauważył ale Billings wczoraj popsuł dwie ostatnie piłki. W meczu z Modeną to on popsuł ostatnią piłkę. Powinien się zarząd temu przyjrzec. A tak wogóle to widzieliście jaki wczoraj Ignaczak był wkurwiony :?: Zwłaszcza w pierwszych dwóch setach :D Jakby kogoś dorwał to by chyba rozszarpał :D Zasłużenie zawodnikiem meczu został Wika. Przyjemnie się patrzało jak Wlazły dostawał od niego czapy :D Pewnie jego gra podobała się Lozano :D którego nigdzie nie widziałem na meczu ale widziałem jak wchodził i wychodził z hali Polonia.

Wróć do „Inne sporty”