Siatkówka

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 27 kwie 2007, 22:04

Karmelinho15 pisze: Poszło o kasę. Z Salmonem też po części poszło o kasę. Sponsorzy wyłożyli na tą drużynę 5mln. I widzieli ,że powoli cele czyli: Mistrz i Puchar Polski a także dobra gra w pucharach się oddalają zaczynali się denerwowac. Później doszły problemy z kasą więc musieli coś wymyślic. Salmon zbierał grubą kasę a nic nie grał i sobie później z ręką coś zrobił no i jeszcze doszły jego wyskoki. Na zwolniene Harrego miał zadecydowało też to ,że miał wypadek, AZS przegrywał już dwa zero i zarząd zdawał sobie sprawę ,że szans na awans praktycznie nie ma więc rozstali się z trenerem. Ten trener ich zbyt wiele nie nauczył. Zresztą każdy widział jak wyglądały przerwy.
O jaką kasę :?: Zwalnianie trenera pod koniec fazy play-off miało na celu zaoszczędzenie pieniędzy :?: Nie wiem na jaki okres czasu był podpisany kontrakt z Holendrem ( :P ) ale pewnie na rok a do końca sezonu zostało już niewiele czasu. To ile AZS na tym zaoszczędził :?: O ile w ogóle coś zaoszczędzili a nie jeszcze dołożyli zrywając umowę. Ale powiedzmy że klub nie płacił odszkodowania bo jeśli by to zrobił to byłoby to wręcz idiotyczne posunięcie a jednocześnie pokazałoby że nie poszło o kasę. Zresztą piszesz że sponsorzy się niecierpliwili czyli że na ich żądanie wyleciał Brokking :?: Jak klubem nie rządzi prezes a sponsorzy mówią jak ma być to wyższego niż czwarte miejsce Częstochowa nigdy nie będzie miała. Rozumiem że można wyrzucić zawodnika w każdej fazie sezonu bo zawodzi, zresztą trenera też można zwolnić ale nie przed meczem o być albo nie być. Kto lepiej zna zespół niż osoba sterująca drużyną przez cały sezon :?: Trener właśnie. Pozwolicie że posłużę sie przykładem z I ligi kosza :arrow: Znicz w I rundzie PO przegrywa 0:2. Oba mecze rozgrywane na wyjeździe oddane zupełnie bez walki, jeden różnicą ponad 40 pkt (a przewaga wynosiła już ok 50 pkt) a drugi ponad 30. I co? Kibice domagają się dymisji trenera. Na szczęście prezes ich nie słucha a w efekcie Znicz wygrywa dwa mecze u siebie ale przegrywa decydujący w Kwidzynie po zaciętej walce, w meczu który był do wygrania. A gdyby trener wyleciał to pewnie skończyłoby się na 0:3. Jednak było 2:3, pozostawienie po sobie dobrego wrażenia i przed decydującym meczem ze strachu pełne gacie wszystkich członków faworyzowanej drużyny z Kwidzyna. Można :?: A w przypadku Częstochowy przez te kilka dni po zwolnieniu Brokkinga nie było czasu żeby przygotować coś nowego na Bełchatów a jedynym wyjściem było bazowanie na tym co wypracował Holender. Więc nie potrafię pojąć co ta zmiana miała wnieść. Jeśli uważano Brokkinga za złego trenera to należało to zauważyć w połowie sezonu albo pod koniec jak to zrobiło Jastrzębie a nie w półfinale przed decydującym meczem. Tu pewnie poszło o coś innego bo mam nadzieję że nie od dwa przegrane mecze w Bełchatowie.
A do tego co trenerzy siatkówki przekazują w przerwach swoim zawodnikom to nie tylko Holender miało miał uwag do zawodników mimo złej gry zespołu. Niemal w każdym meczu który oglądam znajdzie się jakiś trener który w ogóle się nie odzywa. Komentatorzy wtedy mówią że trener zmusza zawodników do przemyśleń i ble ble :roll: A przeważnie jest tak: 'Gramy panowie! Gramy! Pełna koncentracja! Spokojnie! Walczymy motyla noga mać!' itp. Czasem tylko trener mówi żeby opóźnić blok czy inne bajery mimo że błędów jest całe mnóstwo ale za wiele uwag to ogólnie oni nie przekazują.

Co do dzisiejszego meczu to jeszcze przed pierwszym gwizdkiem widząc uśmiechniętego Kadziewicza spodziewałem się problemów gospodarzy. Po dzisiejszym meczu to widać że profesjonalizm tym siatkarzom jest obcy i nie za bardzo szanują oni swoich kibiców fundując im emocje w jutrzejszym meczu. Co innego były mecze w Olsztynie bo tam nie czuli się pewnie jak przed dzisiejszym pojedynkiem. Ale w tym rola trenera żeby przynajmniej na twarzach zawodników (nie tylko Kadziewicza) można było zauważyć skupienie jak u graczy z PZU. A pierwsze piłki były grane przez Jastrzębian na stojąco a później to już kompromitacja zespołu który ma niemały potencjał pokazując go w Olsztynie. I jeszcze to gadanie komentatorów że Jastrzębie dziś nie musi wygrać meczu :roll: Owszem musiało :!: Ale drużyna zlekceważyła rywala bo podeszła do meczu jak komentatorzy. Jastrzębie zlekceważyło PZU które jak każdemu kibicowi wiadomo nie odbiega tak bardzo od Jastrzębian jak wskazywały na to pierwsze dwa mecze. I wg mnie należało za przeproszeniem od pierwszych minut 'kopać leżącego' a on by się nie podniósł bo mając w głowach mecze w Olsztynie pewnie gładko przegrałby mecz. Ale Olsztyn się podniósł bo Jastrzębie podało mu jeszcze rękę poprzez swoją dzisiejszą grę i jutro zapowiadają się niemałe emocje których można było uniknąć. Ale nie...

Wróć do „Inne sporty”