O jaką kasęKarmelinho15 pisze: Poszło o kasę. Z Salmonem też po części poszło o kasę. Sponsorzy wyłożyli na tą drużynę 5mln. I widzieli ,że powoli cele czyli: Mistrz i Puchar Polski a także dobra gra w pucharach się oddalają zaczynali się denerwowac. Później doszły problemy z kasą więc musieli coś wymyślic. Salmon zbierał grubą kasę a nic nie grał i sobie później z ręką coś zrobił no i jeszcze doszły jego wyskoki. Na zwolniene Harrego miał zadecydowało też to ,że miał wypadek, AZS przegrywał już dwa zero i zarząd zdawał sobie sprawę ,że szans na awans praktycznie nie ma więc rozstali się z trenerem. Ten trener ich zbyt wiele nie nauczył. Zresztą każdy widział jak wyglądały przerwy.
A do tego co trenerzy siatkówki przekazują w przerwach swoim zawodnikom to nie tylko Holender miało miał uwag do zawodników mimo złej gry zespołu. Niemal w każdym meczu który oglądam znajdzie się jakiś trener który w ogóle się nie odzywa. Komentatorzy wtedy mówią że trener zmusza zawodników do przemyśleń i ble ble
Co do dzisiejszego meczu to jeszcze przed pierwszym gwizdkiem widząc uśmiechniętego Kadziewicza spodziewałem się problemów gospodarzy. Po dzisiejszym meczu to widać że profesjonalizm tym siatkarzom jest obcy i nie za bardzo szanują oni swoich kibiców fundując im emocje w jutrzejszym meczu. Co innego były mecze w Olsztynie bo tam nie czuli się pewnie jak przed dzisiejszym pojedynkiem. Ale w tym rola trenera żeby przynajmniej na twarzach zawodników (nie tylko Kadziewicza) można było zauważyć skupienie jak u graczy z PZU. A pierwsze piłki były grane przez Jastrzębian na stojąco a później to już kompromitacja zespołu który ma niemały potencjał pokazując go w Olsztynie. I jeszcze to gadanie komentatorów że Jastrzębie dziś nie musi wygrać meczu


