Nie wiem jak do końca było z Salmonem, ale bodajże chodzi o to że przez własną nieodpowiedzialność nabawił się urazu który uniemozliwiał mu gre. Egzekwowanie profesjonalizmu co popieram w 100%. Ja słyszałem taka wersje.
Poniewaz jestem człowiekiem nadpobudliwym i cięzko jest mi wysiedzieć bez ruchu, obryzania paznokci postanowiłem, że będe się bawił w prowadzenie prowizorycznych statystyk. Prosiłbym o pozostawienie tego wątku bez komentarza. Otóż co wynika ze statystyk.
Set I - Rozgrywający opieraja swoją grę na skrzydłach, unikają gry środkiem jak diabeł wody świeconej. O ile w przypadku Gumy jest to taktyka to Iwanow był do zmiany. Fakt Jastrzębie miało zdecydowanie gorsze przyjecie, ale nie wymuszonych błedów wiecej popełnił Olsztyn. W bloku i zagrywce podobnie, jednak skuteczność ataku który był głownie wyprowadzanych lewym skrzydłem na korzyść podopiecznych Mazura co dało im w ostateczności wygraną.
Set II - Rozgrywający nadal opierają swoja gre na skrzydłach, choć Iwanow ma praktycznie tylko jednego skutecznego skrzydłowego - Szymańskiego. W tym secie zdecydowanie więcej własnych błedów popełniali Jastrzębianie. Nie pomogła nawet dobra podwójna zmiana z Yudinem i Bednarukiem. Nadal w ich grze nie było przyjecia. Zagumny trochę więcej grał środkiem i w tym fragmencie zupełnie odstawił gre Bąkiewiczem. Bloków jak na lekarstwo i wyłacznie w wykonaniu akademików.
Set III - Deklasacja Jastrzębia, trener Totolo rzucił ręcznik i w trakcie seta zmianił najwazniejszych graczy. Zagumny juz grał wszechstronnie wszystkimi zawodnikami skrzydłowymi. Dobra gra Bąkiewicza. Bezradność Jastrzębia obrazowana błedami w przyjeciu, bardzo duża ilością błedów własnych i nadziewaniem się na bloki i częsciej wybloki Olsztynian.
Generalnie pozytywnie zaskoczyły dziś skrzydła, a szczegolnie "winowajcy" porażek w Olsztynie Tanik i Papke, którzy grali na bardzo dużej skuteczności w ataku. Jesli chodzi Pawła boje się, że jest to wyjątek potwierdzający regułę, ale jesli będzie grał tak do końca sezonu to jestem gotów odszczekać wszystkie złe słowa, którymi go w ostatnim czasie obdarowałem. Mecz stał na przeciętnym poziomie, bo grała tylko jedna ekipa. Jutro musi być i będzie lepsze widowisko.



