Obrońca Manchesteru United - Rio Ferdinand najprawdopodobniej będzie gotów do gry już 2 maja, kiedy to w ramach półfinału Ligi Mistrzów Czerwone Diabły podejmą zespół Milanu. Pierwsze spotkanie pomimo braku kilku kluczowych zawodników wygrał Manchester, kiedy to w ostatniej minucie wynik na 3-2 ustalił Wayne Rooney.
Oprócz Ferdinanda kontuzje wciąż leczą Nemanja Vidić, Gary Neville oraz Mikael Silvestre. Jest to poważny problem dla podopiecznych Fergusona, gdyż w tym wypadku brakuje zawodników na obronę, przez co Szkot zmuszony jest do podjęcia pewnych eksperymentów. Zważywszy na fakt, iż jest to kluczowy okres tego sezonu, United przeżywa obecnie ciężki okres.
Wciąż niepewny jest występ Vidić'a. Serb niedawno wrócił do treningów po bolesnym urazie pleców, przez co termin absencji może wydłużyć się do 7 dni.
"Rio na pewno nie zagra z Evertonem, ale bardzo prawdopodobny jest jego występ z Milanem w środę" - mówi sir Alex Ferguson.
"Jeśli chodzi o Vidić'a, trening idzie mu bardzo dobrze. W poniedziałek będziemy mieli dokładne informacje na temat jego stanu zdrowia. Wtedy to podejmiemy decyzję na temat jego występów."
Kolejną dobrą informacją jest polepszający się stan zdrowia kapitana United - Gary'ego Neville'a.
"Gary robi postępy, jego stan zdrowia znacznie się polepszył" - kontynuuje Ferguson.
"Nie jestem pewien, czy nie zrobiliśmy przypadkiem zbyt dużo podczas leczenia, gdyż na jego nodze pojawił się obrzęk. Daliśmy mu specjalistycznego buta do noszenia, dzięki czemu opuchlizna maleje. Teraz musimy się skupić na odpowiedniej rekonwalescencji dla niego."
Sytuacja w obozie Czerwonych Diabłów zaczyna się zatem pomału poprawiać, wciąż jednak jest jeszcze problem z naszym ostatnim obrońcą. Mikael Silvestre, co jest pewne, nie zagra do końca sezonu.



