No ja obecnie, podobnie jak brylancik katuje streszczenia i ogólnie jakieś tam pierdoły o epokach. WOS powtórzony raczej, jeszcze sobie tam po polskim moze przejrzę. Angielski na podstawie, wiec raczej luz. Do historii troche czasu zostało, wiec sobie bede musiał coś poprzypominać.
Inna sprawa to praca na mature ustną z polskiego, wypadałoby ją w końcu napisać, pocieszam sie tym,ze wyznaczono mi termin 15 maja, więc moze sie zmobilizuje. Trzymajcie kciuki.
Ogólnie, to nie jestem taki pewny jak franz i raczej wychodze z założeni, ze to co teraz sobie przypomne,zawsze moze mi się przydać na maturze.
Wiadomo,ze nikt w tydzien 3 lat sie nie nauczy, ale przypominec sobie pewne rzeczy jest wstanie jak najbardziej.
Franz na co się wybierasz?



