1/2 LM: Chelsea - Liverpool 25.04.2007

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post autor: Jarzinho » 02 maja 2007, 1:12

O meczu za wiele nie można powiedzieć, przynajmniej dobrego. Coś ppdobnego do wcześniejszych spotkań Liverpoolu i Chelsea, czyli modlitwa o jedna jedyna bramkę. Większej determinacji z obu stron nie widziałem, chyba załozenie było jasne od poćzatku- karne.
Liverpool miał coś po drodze, jednak Kuyt palił niezłe sytuacje.
Karne to już inna historia, widać kto w ważnych momentach już je wykonywał i jest poprostu pewny siebie, nie da się porównać jedenastek The Reds z The Blues, pierwsi podchodzili i ich celem było strzelenie, drudzy kroćżac do pola karnego juz mieli pełne gacie strachu(Robben, Geremi) i modlili si, zeby nie potknąc sie o kępke trawy.
Kalsę pokazał Reina, już w LA Liga dobrze bronił karne, wczoraj to potwierdził. Kogo wyróznic, mi jak zawsze podobała się gra Mascherano, a jak. Do tego dodam Aggera, Mikela, Zendena i Cecha, bo tylko dzieki niemu te karne były.

Jeszcze inna sprawa ten sukces Liverpoolu, a takze MU(mimo awansu do finału :P ) przyciagnie kolejnych Amerykanów do Premiership.

A i cos o Bassu, masz problemy z pamiecia czy moze ogromny sukces MU tak na Ciebie podziałał.

Wróć do „Puchary Europejskie”