Pewnie, jak chce to niech obstawia. Jego sprawa, chociaz przynajmniej mogl sie nie przyznawac, ze obstawil wygrana rywala, bo nie wypadafieldy pisze:mistyk, trzeba odróżnić pewne sprawy.mistyk pisze:Nie wiem jak mozna postawic przeciwko wlasnemu klubowi. Ja nie potrafie. Czyli w sobote kibicujesz rywalowi?
Kibicowanie i granie to 2 rózne sprawy. W grze nie ma sentymentów.
Ile razy ja już stawiałem remis Arsenaluto nie oznacza, ze bede trzymał kciuki za remisem, bede kibicował aby wygrali, ale jak rozum podpowiada że bedzie remis, to gra się na remis.
Nic złego w tym nie widze. Gra się po to, aby wygrać.



