Chodziło mi o poziom gry z meczu numer 4 w starciu z Olsztynem. Bo, że nie będą grać katastrofalnie - tak jak np. w meczu u siebie z Resovią to jestem niemal pewien.Uchi_ pisze:Są, jednak takie wahania formy jakie oni mieli nawet i z Olsztynem są zskakujące.Chociaż być może to bardziej zależało od formy rywala, bo w pierwszym meczu w Jastrzębiu, Olsztn gral koncert.Natomiast co do samego finału, liczę, że Jastrzębie będzie na fali i postara się urwać jeden mecz w Bełchatowie.
Ja pewnie trochę przeceniam SKRĘ jako jej kibic, ale stawiam na 3-1 dla Bełchatowa w finale. Jakby tak analizować poszczególne punkty zespołu to chyba największa różnica jest w libero. Moim zdaniem Ignaczak jest o klasę lepszy od Ruska. Zwłaszcza w przyjęciu Skra na pozycji libero ma pewniejszego zawodnika.
Co do reszty punktów to pewnie można się spierać.
Dzisiaj rozpoczęły się mecze w Rosji -kolejna runda - walka o medale. Więc tak Dynama się spotkały w finale i wygrali miliarderzy. Miałem (hmmm) "przyjemność" oglądać 4 seta tego spotkania:
- gra opiera się na sile, może to trochę krzywdzące, ale finezji brakowało wyraźnie. Za to wysokie piłki i potężne zbicia.
- słaba gra obu libero, albo inaczej - nie było ich widać (pochodna atomowych ataków)
- poziom zagrywki siłowej niebotyczny. Każdy jeden zawodnik uderzał pewnie ponad 100 kmh (a miał kto: Matej Kazinski, Semen Poltavski, Clayton Stanley, etc)
- hala to wyglądała na jakieś liceum... Boisko było wytyczone na hali do koszykówki. Żeby kogoś nie zmyliło - tam były na boisku od kosza wyrysowane linie i już... Wyglądało to mało profesjonalnie w porównaniu z nami; dopingu nie ma co analizować - użyję tylko porównania: doping na poziomie fanklubu Gwardii Wrocław
- niech nasi odejdą lepiej do Włoch, bo małe szanse widzę na rozwój - poza siłowym.



