1/2 LM: Manchester United vs AC Milan (24.04, 2.05)

Awatar użytkownika
Mefiu
First love...United
Posty: 957
Rejestracja: 22 gru 2004, 17:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hull/Toruń

Post autor: Mefiu » 04 maja 2007, 13:29

Z tak totalnie niepoukładaną grą United oraz rewelacyjnym zgraniem Milanu nie było szans wywieźć z San Siro korzystnego rezultatu. Bardzo nad tym ubolewam i szczerze gratuluję Rossonerim bo w dwumeczu okazali siepo prostu lepsi. Nie ma co sie tłumaczyć, że United gra co dwa dni swoje mecze, że mamy/mieliśmy plagę kontuzji, że jesteśmy przemęczeni sezonem. Liczy się niestety wynik.

Seedorf, Kaka i w końcu Gattuso. Z takimi piłkarzami Milan może roznieść Liverpool w pył. Rino to wojownik ,zawsze imponował mi ten piłkarz ambicją i charyzmą. W meczu z United nie było dla niego straconych piłek. Tak przypomniały mi się czasy Keano w United :? Seedorf to doświadczony detronizator, a Kaka pomazaniec boży. I Ronaldo w tym meczu móglby się uczyć od Brazylijczyka efektywności w swojej grze. Fakt, Cris ma rewelacyjny sezon, ale to co gra w LM to po prostu jakaś katastrofa. On sam chyba nie wie czemu służą te kiwki wszystkie. Wszyscy zagrali słabo prócz VDS, ale Heinze, O'Shea i Ronaldo to po prostu piach kompletny.

Ale cóż. Trzeba znaleźć jakieś pozytywy. Półfinał LM po poprzednim katastrofalnym odpanięciu w grupie to chyba niezły wynik. Druga sprawa, to że przegrać z Milanem na San Siro to nie jest wstyd. Trzecia, że może Ronaldo zacznie grać poza Anglią z pożytkiem dla drużyny, a Ferguson zda sobie sprawę z tego, że taki O'Shea nie posiada chociażby połowy umiejętności Neville'a. Zabrakło tego diabelskiego podejścia i walki.

Bardzo mnie cieszy natomiast postawa kibiców Milanu po meczu :wink:

Pozdrawiam!

Wróć do „Puchary Europejskie”