Mecz z Chelsea do najłatwiejszych należał nie będzie, ale liczę na korzystny dla nas rezultat. W ostatnich meczach pokazaliśmy zęby a i skuteczność nie była najgorsza
Ashley'a kibice i tak odpowiednio powitają i nawet Wenger nic na to nie poradzi. Zresztą sam Cole znakomicie sobie zdaje z tego sprawę
A jak sytuacja ma się z Rosicky'm? Wczorej Jego występ stał pod sporym znakiem zapytania i nie wiem czy coś się zmieniło od tamtej pory?
PS.
Tevez zapewnił już nam udział w Champions League



