Siatkówka

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post autor: Babel » 06 maja 2007, 10:39

Co do meczu nie chce się wypowiadać, bo mały wypadek losowy spowodował, że zdąrzyłem tylko na 4 seta. Tylko nadal twierdze, że Wlazły nie jest w świetnej dyspozycji, bo pamiętam go z najlepszych sezonów i troche mu brakuje świeżości. Co widac głownie w atakach.

Odniose się do artykułów. Polowanie na czarownice czas zacząc. O ile pana Zarzecznego cenię za poczucie homoru, cięty język i ironię w swoich tekstach, to już wielokrotnie pokazał, że na siatkówce sie nie zna. Niestety dalej próbuje pisać na jej temat. Natomiast pan redaktor Drąg już pokazał, że specjalizuję się w znajdywaniu fikcyjnych konfliktów w kadrze, a niewiele ma do powiedzenia w sprawach merytorycznych. Ja się pytam do czego jest potrzebny Lozano na meczu? Czy brak Lozano powoduje, że pan Drąg nie jest w stanie pisać swoich wybitnych analiz? Prawda jest taka, że w siatkówce sezone dzieli się na dwie części: reprezentacyjną i klubową. Co za tym idzie w przeciwieństwie do Beenhakkera, Raul dostanie kadrę (którą już wyselekcjonował) na kilka miesięcy i wtedy bedzie budował formę zawodników i nie musi sie im przyglądać jak się prezentują w klubie - przykłady Gruszki, Kadziewicza, Zagumnego z poprzednich sezonów klubowych udowdniają, że Lozano zna sie na swoim fachu bo po prostu ich odbudował. Kadra pod jego opieką fizycznie prezentuje sie znakomicie.

Jeszcze dochodzi do tego sprawa gdzie prezes Skry, Konrad Piechocki rok temu oskarżył Lozano i Świderka o to, że chcą czerpać zyski z wytransferowania Wlazłego do Modeny. Sprawa miała trafić do sadu bo szkalowała dobre imię sztabu szkoleniowego kadry. Nie wiem jak sie to potoczyło. Wiem, że nikt Lozano i Świderka oficjalnie nie przeprosił. W tym roku natomiast cichym bohaterem skandalu z Szamponem, był nie kto inny jak Konrad Piechocki. Lozano twierdzi, że to własnie przez namowy prezesa Skry, Wlazły zaczał się buntować, bo jedynym osobistym managerem Mariusza jest własnie pan Piechocki. Wiele osób krytykowało Ryszarda Boska za to, że ma firmę zajmująca sie sprawami kontraktowymi zawodników i jednocześnie trenował zespoł Jastrzębia. Pisano wowczas o etyce. Co mozna powiedzieć o zachowaniu działacza roku w wielu plebiscytach - pana Konrada Piechockiego. Skoro ten wymusza na Wlazłym aby ten przemęczony grał w jego zespole, na dodatek kosztem reprezentacji Polski. Ja nie lubię pisać o tym polskim piekiełku, bo uważam że siatkówka jest zbyt piękny sportem aby pisać o prywacie, hipokryzji i mentalności z poprzedniej epoki działaczy siatkarskich. Podsumowując, w sumie nie dziwie się, że Lozano nie chce się zjawiać w Bełchatowie.

http://www.reprezentacja.net/aktualnosc ... tualnosci/ Coś do poczytania.

Wróć do „Inne sporty”