Real wyszedł bardzo zmotywowany po przerwie i nawet sie otworzył, a Sevilla nie potrafila tego wykorzystac, mieli naprawde wyśmienite sytuacje, ale tak jak mowi przysłowie, niewykorzystane szanse sie mszcza. Capello trafił ze zmianami, nie tylko Guti, ktory od dnia dzisiejszego moze mowic, ze zagrał nie 4 a 5 dobrych spotkan
Ruud strzelil to co miał, Diarra z Emersonem dobrze zagrali w środku boiska nei dajac szans do popisu i Maresce(mimo bramki) i Poulsenowi.
Szanse Sevilli sporo zmalały, a Realu wzrosły. Kurde, Real naprawde dzisiaj grał dobrze w piłke, fala wznoszaca i to wysoka. Moze wreszcie znalezli trenera, ktory poprostu potrzebował czasu i gdy go dostał to poukładał bardzo dobrze druzyne. Wkońcu Real ma wyśmienity bilans z czołowką, tylko z Sevilla przegrywa bramkami.
Co do spotkania z Espanyolem, po tym spotkaniu czeka ich chyba finał UEFA i pewnie będa sie oszczędzać.



