W meczu na szczycie, Legia Warszawa wygrała u siebie z Widzewem 2:0. Pierwsza bramkę dla Legionistów strzelił były piłkarz Widzewa- Bartłomiej Grzelak. Na 2:0 podwyższył Vukovic, ustalając wynik meczu.
Legia była o klasę lepsza.
Fabiański miał dzisiaj wakacje, zresztą Choto z Szala tez nie narzekali. Natomiast boczni obrońcy (Edson-G.Bronowicki) byli bardzo aktywni.
Radovic z Rogerem tez przyzwoite spotkanie. Surma z Vukovicem rządzili w środku pola. Serb zawodnikiem meczu. Przepiękna asysta. To samo można powiedzieć tez o jego bramce. Bardzo ładnie wykonany rzut wolny (swoja droga oklaski należą sie Smolińskiemu, który ładnie pociągnął z piłka pod pole karne i wymusił faul). Grzelak rozegrał przyzwoite spotkanie. Zwinny to on nie jest, ale techniki i pomysłu na grę nie można mu odmówić. Kombinacyjnie grac tez potrafi. Ale cobym nie napisał to i tak Grzelak będzie przepłaconym zawodnikiem, który sie nie sprawdził w Legii... (pozdrowka dla Jarzinho )
Odnośnie pozostałych spotkań to raczej bez niespodzianek.
Lech sie pnie w gore tabeli. Juz po tej kolejce być może znajdzie sie zraz za Legia wyprzedzając Wisłę. Reiss strzelił swoja 15 bramkę w tym sezonie.
Za tydzień szykuje nam sie świetne widowisko.



