Tak obserwuję te wyścigi i widzę, że najciekawsze są trzecie kwalifikacje oraz sam start głównego wyścigu. To najważniejsze momenty. Dobre miejsce w kwalifikacjach (dające możliwość startu z jednej z pierwszych trzech linii) + dobry start to dużo więcej niż połowa sukcesu. Wyprzedzanie jest cholernie trudne i przy odrobinie szczęścia (czyli dobre funkcjonowanie bolidu oraz ekipy w boksach) można przynajmniej utrzymać pozycję wywalczoną w kwalifikacjach.


