Babel pisze:Jam myśle, że przesadzacie z Iwanowem (rozgrywający). On po prostu ma taki styl, że gra głownie skrzydłami. Mając takich środkowych jak Pliński i Kadziewicz to troche dziwnie wygląda jak ktoś tak rzadko korzysta z gry krótką. Gra bardzo szybko, świetnie oszukuje blok przy grze z drugiej lini, potrafi zrobić też użytek z lewej ręki. W sezonie zasadniczym miał trochę kłopotów z dokładnością wystaw i z podwójnymi odbiciami ale w playoffach ja osobiście nie mam mu nic do zarzucenia.
Ja powiem tak : Mówiąc o Iwanowie jak o gwieździe PLS, jak się mówiło przed sezonem to przesadzona teoria.Wczoraj jak na złość wam zrobił robotę swoją lewą ręką, no i mecz dobry.To zwodnika powiedzmy nie najgorszy, ale dla mnie jego gra trochę psuje ten zespół.Tutaj powinno być jakieś wzmocnienie, bo Diabeł też nie jest zawodnikiem na pierwszego sypacza w drużynie grającej w LM.Tutaj pole do popisu mają działacze JSW, bo oprócz sali na LM to rozgrywający to drugi problem.
Co do samego meczu, to pozytywnie się zaskoczyłem.W zasadzie wiedziałem, że Jastrzębie nie podda się, ale myślałem, że Skra pójdzie za ciosem, a tutaj jednak nie mieli nic do powodzenia.Zasłużone zwycięstwo i czeka nas to, czego dawno nie widzieliśmy w Polsce, czyli mecz 5.To będzie wielkie święto siatkówki, liczę, że , zresztą o czym tu pisać, jest taka stawka, że chyba nikt nie zrezygnuje do ostatniej piłki.
Co do Szymańskiego, to fakt, jego zachowania są conajmniej żenujące, chyba z Lewisem miał poważniejsze starcia słowne, a czapy zakładane przez Grześka na kanadyjczyku to już całkiem wyzwalały w nim taką radość, że mało co by nie eksplodował.Zresztą to dziwny gracz, niby jego zachowanie na boisku to oaza spokojności, ale chya jednak musi jakoś te emocje z siebie wyrzucić, tylko nie koniecznie w ten sposób.Ale i tak go kocham za styl gry, atakując z niemożliwych piłek z łatwością omija blok, bądź obija sobie go jak chce.Naprawdę w tym momencie jest lepszy niż Wlazły, chociaż zagrywkę musi poprawić.


