Bohaterem meczu bez wątpienia był Rick Nash, który zdobył dwa gole, w tym tego ostatniego, który dał złoto jego drużynie (swoją drogą świetnie potrafi się chłopak zastawić z krążkiem - bramka cudeńko). Dzięki świetnej grze w finale Nash zdobyl nagrodę MVP całego turnieju, chociaż pewnie gdyby Morozov nie złapał kontuzji to on by się cieszył z tego zaszczytenego miana. Najlepszym bramkarzem imprezy wybrany został Kari Lehtonen z Finlandii, a strzelecem wspomniany Morozov. Jeśli chodzi o obrońców to najlepsi byli Nummelin i Markov (co ciekawe w obu przypadach zawodnicy ci musieli przedwcześnie ukończyć udział w turnieju z powodu urazów).
W meczu o brąz Rosja zgodnie z planem wygrała z Szwedami. Mecz bez jakiekolwiek historii.
Ogólnie to poziom turnieju o niebo lepszy niż podczas ostatnich Mistrzostw. Sporo emocji, ładne bramki, troszkę szkoda, że nie mogło (lub nie chciało) zagrać więcej gwiazd, bo to zawsze podnosi rangę turnieju. Nie ma się co oszukiwać, że także finansowo skorzystałem na tej imprezie
I jeszcze świeżutki podział na grupy w kolejnych Mistrzostwach, które odbędą się w Quebec.
Group A
Sweden
Switzerland
Belarus
France
Group B
Canada
USA
Latvia
Slovenia
Group C
Finland
Slovakia
Germany
Denmark
Group D
Czech Republic
Russia
Norway
Italy



