Yukasz pisze:Jeszcze dodam że podobno w Hali 100-lecia w Sopocie pojawiło się ok 200 kibiców Anwilu co jest rzadkością jeśli chodzi o koszykówkę, a raczej o wszystkie dyscypliny poza piłką nożną.
Na dodatek co jest fenomenem we wszystkich sportach nie odgrodzeni, ani nie w odstępnie od kibiców gospodarzy.
Zgadzam się z Yukaszem, bo to Hill dzisiaj grał jak prawdziwy amator, bo tutaj nie ma co nawet obrażać juniorów.Naprawdę faul na koniec 3 kwarty może kandydować na sportową głupotę roku, a ten ostatni popełnił, jakby miał na końcie 1 przewinienie.Czasami błędy własne były zatrważające, ale mimo to jednak uważam, że Anwil chyba bardziej zasłużył na ten finał.Ich gra podobała mi się bardziej, no i trzeba przyznać, że czasami sędziowskie decyzje były trochę przeciw nim.Ostatnie dwa mecze to popis Anwilu, który zawsze powracał do remisu z wielkie przewagi Prokomu.Jednak dzisiaj chyba byli zbyt zmęczeni, widok Gorana na lini który praktycznie wypluwa płuca, albo Hilla pod koniec jego meczu mówi sam za siebie.
Jarzinho pisze:Wreszcie to Amerykanin.


