Giro d Italia

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post autor: Uchi_ » 14 maja 2007, 10:54

czeher pisze:Co do Di Luci - mimo, ze nie ejst to jakis wyrafinowany goral na wieloetapowki to jednak w Giro daje rade, pod nieobecnosc Basso, moze cos ujechac bowiem nie bedzie raczej juz narzucane takie mordercze tempo A narazie w konkursie plasuje sie w 5dziesiatce - najlepsze miejsce zdaje sie w historii moich wystepow
Mi się wydaje, że weteran Simoni wreszcie wskoczy na pierwsze miejsce.2 lata temu pamiętam jego mały dramat, dosłownie o sekundy przegrana z Savoldellim, w tamtym roku 3 miejsce.Chyba należy mu się na odchodne ;).Co do innych faworytów, to wspomniany Savoldelli, Cunego, który w tym roku będzie wspomaganego przez Polaka, Szmyda.Ciekaw jestem jak pójdzie w tegorocznym Giro, bo zawsze jeździ równo i zajmuje w miare dobre miejsce w klasyfikacji, a dodajmy, że on tam jest do pomagania, nie do wygrywania ( no chyba że to pomoże liderowi :P) więc tym bardziej można się z niego cieszyć.W tym roku będzie jedynym naszym rodakiem tam jeźdzącym.Aha no i zapomniałem wspomnieć o Jarosławie Popowiczu, który przez LGDS jest oceniany na głównego faworyta wśród nie-Włochów.Zobaczymy, na pewnie będzie ciekawie.

Co do Armstronga to wydaje mi się prawda jest pośrodku.Na pewno w czasie chemioterapii był faszerowany nie dozwolonymi specyfikowami, bo akurat czeher nie wiem, czy mógł w tak sposób uodpornić swój organizm, by tak dominować ? Chociaż z drugiej strony jego sezonowa taktyka była tak do perfekcji ustawiona na TdF, że można dojść do zdania, że poprostu on nie miał kiedy tych sił stracić, jego sezon to przygotowania do TdF, jakieś może mały wyścig, TdF i potem praktycznie odpoczynek i znów treningi.

Wróć do „Inne sporty”