Tylko chyba nie widzieliście w pierwszym etapie zachowanie Di Luci jeszcze jak przejeżdżał linię mety. Miałem wrażenie że gdyby był bliżej Gasparotto to zdzieliłby go w papę jeszcze na rowerze a kilka gorzkich słów pod adresem obecnego lidera skierował. I na drugim etepie Gasparotto dojechał gdzieś z tyłu a dzięki czemu Di Luca założył różową koszulkę lidera. Gdyby taktyka zespołu była początkowo pod Gasparotto to pewnie zachowałby przodownictwo w tabeli bo co problem dojechać bliżej czołowych miejsc. Chociaż może i macie rację bo teraz mi się przypomniało jak Di Luca nie wyglądał na szczęśliwego gdy ubierał maglia rosa. No ale może było to efektem zmęczeniaczeher pisze:Co do rozowej koszulki to moze Di Luca zrobil to z premedytacja, bowiem istnieje przekonanie, iz jezeli zawodnik wjezdza w gory z rozowa koszulka to wyjezdza juz bez niej Exclamation Laughing
Tak wiec jakis wielkich sensacji bym sie tutaj nie doszukiwal Exclamation
Rzekłbym że pociąg się wykoleiłczeher pisze:Petachi o dziwo dizisja zwyciezyl Surprised znamienne jest to, ze wtedy gdy mial najmniejsze szanse z racji tego ze pociag z napisem Milram mial awarie Exclamation A on wlasnie zeruje na perfekcyjnym rozprowadzeniu przez kolegow, nie jest typem przyczajonego sprintera jak McEwen Exclamation
Dla mnie to było nudne - wszyscy się męczyli a i tak pierwszy przyjeżdzał tejeweUchi_ pisze:Tia, pamiętne czasy Fassy Bortolo King
A łyżka mówi 'niemożliwe' gdy widzi krowę siedzącą przed TV i jedzącą popcornczeher pisze:istnieje przekonanie, iz jezeli zawodnik wjezdza w gory z rozowa koszulka to wyjezdza juz bez niej Exclamation Laughing


