Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 16 maja 2007, 17:25

Jarzinho pisze:Inna sprawa, ze ani Cyfrowy Polsat ani Cyfra+ nie transmituja Bundesligi ani ligi greckie, araczej mało pokazuja takiego Malarza czy Mięciela... Pewnie nie maja dojsc do zapisów z tych spotkań i dlatego nie ma powołan dla Wichniarka, Mięciela itp.
Wydało się. Jeśli Beenhakker nie pojedzie z cyfrówką, to nie ma zapisów DVD i tym samym zawodników w kadrze :smile2:.

Przypomina mi się Janas, który za swojej kadencji miał rekordową ilość testowanych zawodników, a i tak grał ciągle tymi samymi piłkarzami. Bo wystarczył jeden nieudany występ podczas sparingu, by zawodnik wypadł z obiegu. Przykładowo Błaszczykowski nie dotrwałby nie tylko do meczu z Portugalią, Finlandią nawet, ale wypadłby już po sparingu ze Arabią Saudyjską :lol:. Tęskno za tymi czasami, ruch był w interesie, można było pospekulować.
Sero pisze: Jeszcze jedna rzecz, którą dało się zauważyć na przestrzeni kariery Janasa i Holendra. Ten pierwszy nawet gdy wygrywał to prasa na siłę wciskała kolejnych piłkarzy do reprezentacji, natomiast Leo ma taki komfort jak teraz z Jeleniem czyli nikt głośno na niego nie psioczy. To pokazuje jakim zaufaniem mediów i kibiców cieszył się Janosik, a jakim obecny szkoleniowiec.
Sprawa z Feyenoordem pokazała jakim zaufaniem cieszy się i co będzie jak zacznie przegrywać. "Za takie pieniądze jakie on u nas zarabia..." :lol:
Janasowi prasa wciskała Frankowskiego, bo wszyscy widzieli, że na jego golach wjechaliśmy na mundial, a Jelenia nikt nie wciska, bo nie miał okazji nic zrobić dla reprezentacji podczas obecnych eliminacji, a z golami we Francji polscy czytelnicy nie mają wiele do czynienia. U Janasa kluczowe wyniki wyglądały jak chaotyczny zlepek fartownych wydarzeń, nic dziwnego, ze prasa czuła się bardzo pewnie. Teraz to reprezentacja może czuć się pewnie, a prasa może najwyżej czekać na potknięcia.

Poczekajmy aż rerezentacja trafi na słabszy okres i przykładowo w dwóch następnych meczach zanotuje dwa remisy. Wymagania zostały bardzo wyśrubowane i myślę, że lament będzie większy niż po meczach z Finlandią i Kazachstanem. A w wielkiej rzeczpospolitej internetowej na polskim godle jeleń zastąpi orła :).

Wróć do „Polska”