Koszykówka w Polsce

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 20 maja 2007, 3:58

lisek_chz pisze:Wg. mnie poniżej oczekiwań zagrał Wójcik, który przecież został powołany do drużyny gwiazd Europy.
A ja nie jestem zaskoczony postawą Wójcika. 37 lat robi swoje a sam zawodnik mimo że w każdym meczu wychodzi w pierwszej piątce to nie spisuje się tak rewelacyjnie jak kilka lat temu, no ale jak pisałem wiek robi swoje. Mimo to Wójcik czasem potrafi zagrać naprawdę niezłe zawody i trafiać z niemal każdej pozycji ale ostatnio zdarzają mu się mecze w których ma problemy z trafieniem spod kosza i łapie szybko faule. Niekiedy dostaje bloczka a punkty zdobywa dzięki ogromnemu doświadczeniu. Jak na zmiennika i granie po kilkanaście minut w meczu to sądzę że Wojcik może sobie pograć ale na gracza pierwszej piątki popełnia już wg mnie zbyt wiele błędów. A co do powołania go do meczu Gwiazd Europy to bardziej za zasługi, grę Prokomu w TOP 16 i Eurolidze od kilku sezonów niż za obecną formę.
lisek_chz pisze:Anwil, zgodnie z oczekiwaniami wygrał bez problemów z Śląskiem.
A dziś niespodziewanie pokazali tyle co nic w rewanżowym meczu we Włocławku i polegli 79:88. Anwil wyraźnie musiał zlekceważyć Śląsk po wcześniejszej łatwej wygranej w hali Orbita we Wrocławiu. Koszykarze Anwilu zagrali ponoć jeden z najsłabszych meczów w sezonie a rzucali ze skutecznością nieco ponad 30% za dwa. Katastrofalne zawody zagrał Hill - 1/7 za dwa który chyba nie może pogodzić się z odpadnięciem w półfinale. Najlepiej po stronie gości zagrał Tomczyk - 19 pkt i Hughes - 20 pkt. Przewaga Śląska w III kwarcie wynosiła już ok 20 pkt a skuteczny finisz pozwolił zmniejszyć straty do 9 oczek. Jednak nie zmienia to faktu że wszyscy o stronie gospodarzy mocno zawiedli i na ostatni mecz decydujący o przyznaniu brązowego medalu do Wrocławia powinni udać się pieszo. W samym meczu nie brakowało ostrzejszych spięć i nieczystych zagrań a efektem tego były przewinienia techniczne m.in. dla Urlepa i faul za niesportowe zachowanie dla sfrustrowanego słabą grą Jagodnika który ponoć gdyby nie powstrzymujący go zawodnicy wymierzyłby sprawiedliwość na ciele jednego z rywali.
lisek_chz pisze:rużyna z Włocławka zagrała bardzo zespołowo i szczerze mówiąc żali mi ich, że nie potrafili postawić kropki nad ,,i", wygrywając 5 mecz z Prokomem. Nie twierdzę, że bardziej zasłużyli sobie na ten finał, ale myślę, że Anwil w obecnej chwili, jest najlepszym (nie boję się tego stwierdzenia) zespołem polskiej ligi. Ktoś by mógł napisać, że jeżeli jest najlepszy, to dlaczego odpadł z Prokomem i nie zdobędzie mistrzostwa? A no tak, trochę w tym racji jest, ale Anwil z Białkiem, Thomasem i Plutą albo z Hillem, mógłby zdziałać o wiele więcej w Europie, niż Prokom, który w tym roku awansował do TOP 16.
Pewnie chodziło ci o decydujący mecz czyli spotkanie nr 7 bo w piątym meczu rozgrywanym także w Sopocie Anwil zagrał najgorzej ze wszystkich wyraźnie ulegając Prokomowi.
A do finału wg mnie mógł awansować zarówno Anwil jak i Prokom bo pojedynki tych drużyn ogólnie były bardzo zacięte. Gdyby rywalizacja toczyła się do 10 zwycięstw to pewnie jedna z drużyn wygrałaby 10:9 :wink: A czy Anwil jest najlepszą polską drużyną :?: Nie awansowali więc nie, choć byli blisko awansu. Także Prokom ma zdecydowanie największy potencjał w polskiej lidze, tyle że niewykorzystywany jak być powinien. Nie chodzi mi tylko o budżet bo ten zbyt dobrze zagospodarowany nie został sprowadzając takich zawodników a nie innych. Ale i tak Prokom ma najdłuższą ławkę w lidze i w każdym meczu inny zawodnik może się wybić. Niekiedy zawodnicy którzy w innych zespołach byliby kluczowymi postaciami w Prokomie w ogóle nie pojawiają się na parkiecie co jest tylko tajemnicą Kijka. W pierwszym meczu finału bardzo dobrze zagrali Andersen i Dylewicz. Polak w ogóle nie pojawił się na parkiecie w meczu nr 7 a Andersen wyraźnie ustępował formą w starciach z Anwilem Besokowi. W meczu nr 5 (?) bardzo dobrą zmianę dał nie grający przez kilka wcześniejszych meczów Nordgaard. W meczu z Turowem nie istnial praktycznie Masiulis który był jednym z ojców ostatniego meczu w półfinale. I tak w koło drogi lisku :P A środki finansowe wpompowane w ten zespół powinny zagwarantować im dużo łatwiejszą przeprawę i obronę tytułu. Ale na szczęście pieniądze nie grają i Prokom jest do pokonania choć będzie to bardzo trudne. A najlepiej dla Polski byłoby gdyby Kijek wyleciał z roboty ale Prokom reprezentował nas w Eurolidze. Teraz Sopocianie przewyższają budżet Turowa ponoć cztery razy i w przyszłym sezonie dystans wiele się nie zmieni choć mówi się że w Zgorzelcu mają się pojawić pieniądze w wysokości 3 mln piwusów co daje ok 12 mln zł. Prokom grając te trzy sezony w Eurolidze już jest trochę w niej obyty i w tym sezonie żaden inny polski klub pewnie nie awansowałby do fazy TOP 16 mimo że Prokom zrobił to grając niekiedy żenująco słabo. Ale grać dobrze w play-off i równie dobrze przez cały sezon to co innego. Także wątpię żeby wymienieni przez ciebie gracze Anwilu poradzili sobie w Eurolidze. Thomas wg mnie jest słabszy od Dalmau który rozgrywa z konieczności bo w Prokomie kontuzjowany jest ich najlepszy ostatnio gracz Atkins. Inna sprawa że gra Dalmau pozostawia wiele do życzenia, Thomasa także. Co do Białka to on pewnie by sobie nie poradził aby grać tak dobrze w Europie ale wiele jeszcze przed nim bo ma dopiero 25 lat. Jednak Białek w tym sezonie po poprzednim straconym w wyniku kontuzji sie odbudowuje. Także Anwil jest jego najlepszym w karierze klubem i by dobrze grać na poziomie Euroligi musi jeszcze obyć się z grą w najlepszych zespołach.
lisek_chz pisze:Pytanie tylko, czy zespół ze Zgorzelca będzie sobie w stanie poradzić z najsilniejszymi zespołami w Europie? (patrz. Euroliga).
Turów gra dopiero czwarty sezon w DBE i nigdy nie grał jeszcze w europejskich pucharach a jakby miał grać od razu w Eurolidze to byłoby im bardzo ciężko. Lepiej chyba dla nich byłoby gdyby ogrywali się w słabszych pucharach a potem szturmowali bramy Euroligi. Także fakt związany z brakiem odpowiedniej hali na grę w jakimkolwiek pucharze pewnie zrobiłby swoje. Jednak Filipovski co pokazał jest bardzo dobrym fachowcem a obecny skład Turów zawdzięcza głównie jemu gdyż wątpię aby obecni zawodnicy przyszli grać do Polski i jeszcze za takie pieniądze do innego trenera. No ale zobaczymy jak to będzie bo Turów ma szansę grać w Eurolidze, tylko musi wygrać jeszcze ligę :P
lisek_chz pisze:W rewanżu jutrzejszym, mam nadzieje, że będzie o niebo lepiej, czyli liczę na wysoką wygraną BOTU, chociaż wiem, żę będzie o to niezwykle ciężko.
Ciekawi mnie jak jutro poradzi sobie Rodriguez - mózg Turowa który w ostatnim meczu grał 45 min czyli ani razu nie odpoczywał :roll: Także Drobnjak i Kelati grali po ok 35 min a są bardzo ważnymi postaciami w Turowie. Niestety dla Zgorzelczan Prokom ma dłuższą ławkę i zdecydowanie silniejszą co na pewno jest atutem Prokomu.
lisek_chz pisze:wygrywając między innymi z takimi potentatami jak TAU
Jesteś pewny że w ogóle grali z TAU :?: Nie chce mi się tego sprawdzać a ja sobie nie przypominam ich za rywala Śląska ale pewnie masz rację.

Co do Śląska to i Urlep stworzył tam niezły zespół ale na czwarte siłę w Polsce (niezależnie które zajmą). Niestety dla niego niczego więcej nie potrafił zbudować a należy zauważyć że nie miał we Wrocławiu takich pieniędzy jak w poprzednich latach swojej kariery kiedy zdobywał mistrzostwa i wicemistrzostwa Polski. Teraz chyba trochę kasy na budowę wielkiej drużyny mu zabrakło :roll:

Wróć do „Inne sporty”