Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 21 maja 2007, 0:09

Mam mieszane uczucia. Z jednej strony fajny horror z happyenden, emocje i hustawka nastrojow, z drugiej przez wlasna glupote o malo nie doprowadzilismy do straty punktow. Nie dosc, ze prowadzenie 2-0, spokojna gra, okazje na podwyzszenie wyniku, Recreativo gra jakby chcialo a nie moglo, pelna kontrola, az tu nagle debilny faul w polu karnym, pozniej blad przy rogu i z pewnych 3 pkt. robi sie 1 :? Recre stworzylo 2 sytuacje i zdobylo 2 bramki. Real zagral tak, jak do tej pory w sezonie nie gral - przewaga, okazje, a to rywal wykorzystuje wszystko co ma. Odwrotnosc niz spotkania z Celta czy derby z Atleti (a ci to juz dzisiaj w ogole poszli po calosci :roll: ).
Carlos od zera do bohatera - poczatek jak dziecko we mngle - kazda pilka to strata, do tego akcja gdzie nie przyjal pilki a pozniej sie na niej jeszcze przewrocil :? No ale strzelil gola na wage 3 pkt. i za to mu chwala.
Dobry mecz Gago, asysta, dobry w destrukcji, probowal cos modzic w ofensywie. No ale tez powinien strzelic bramke. Z takiej odleglosci to juz mogl nawet tym uchem strzelic jezeli bardzo chcial.
Ogolnie 3 punkty z ciezkiego terenu, teraz trzeba na skupieniu podejsc do Depor. Bo trzeci raz z rzedu moze juz sie nie udac.

Swoja droga podoba mi sie postawa kibicow Barcelony - w tamtym tygodniu placz, dzisiaj juz mistrzostwo. Niektorzy chyba faktycznie pierwszy raz w swoim kibicowskim zyciu przezywaja takie emocje :lol:

Wróć do „Hiszpania”