Carekk -> nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, teraz trzeba się zmobilizować, żeby już nie tracić głupio punktów i liczyć na potknięcie Realu. a nie myśleć "co by było gdyby...". ważne, że zaczęliśmy strzelać bramki, oby na dłużej i ogólnie gra się ładnie klei
nigdy bym nie przypuszczała, że wygramy z Atletico 6-0. szczególnie, że zastanawiałam się, czy w ogóle damy radę wygrać, bo początek zwiastował, że będzie jak zwykle. na szczęście wzięli się w garść i pokazali, że im też zależy. brawo!



