Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Rydz_dp
Junior
Junior
Posty: 12
Rejestracja: 25 maja 2007, 14:14
Reputacja: 0

Post autor: Rydz_dp » 26 maja 2007, 14:06

BaSSu pisze:to był skład nie do pobicia
Właśnie chodzi o to, że było tylko kilka wielkich indywidualności, tj. Beckham, Keano (ktory w finale z resztą nie zagrał ;)), może Stam, no i oczywiście 'wnuk Polaka' na bramce ;), a takto stanowiliśmy po prostu monolit. Świetnie zgrana druzyna, której sprzyjało szczęście ;). Nie oszukujmy się, Jasper Blomqvist, Dennis Irwin czy Nicky Butt byli co najwyzej solidnymi grajkami, ale Alex potrafił z nich wyciagnąć 120%. Po prostu była ciągła walka o wynik, każdy mecz United starało się rostrzygnąć już w pierwszych minutach, o co przy armatach takich jak Ole, Bracia i Tadek trudno nie było. Wątpie, aby takie coś było dziś możliwe, żeby pogodzić 4ch świetnych napastników. Zawsze któryś z nich czułby się pokrzywdzony przez menago. Wspomnijmy chociaż zeszły sezon, kiedy Alex częściej zapodawał do gry Saha, to od razu Ruud zaczął sapać, i sami wiemy jak to się skończyło.

Co do samego finału, nie moge do dziś odżałować, że wyłączyłem tv w 85. minucie i poszedłem spac . Jak wielkie było moje zdziwienie nastepnego dnia, jak ziomal z podstawowki mi powiedział, że 'ci czerwoni wygrali' hehe ;).

Wróć do „Anglia”