Właśnie chodzi o to, że było tylko kilka wielkich indywidualności, tj. Beckham, Keano (ktory w finale z resztą nie zagrałBaSSu pisze:to był skład nie do pobicia
Co do samego finału, nie moge do dziś odżałować, że wyłączyłem tv w 85. minucie i poszedłem spac . Jak wielkie było moje zdziwienie nastepnego dnia, jak ziomal z podstawowki mi powiedział, że 'ci czerwoni wygrali' hehe



