Ciekawy dobór artykułów - żaden z nich nie odnosi się do obecnego prezydenta Iranu, bo zwyczajnie nie może wszystkie te linki odnoszą się do okresu zanim został zaprzysiężony na prezydenta. No, ale jednak się do nich odniosę, zawsze przecież może paść argument, że skoro przed tym złym było tak źle, to jak teraz musi być...Mates pisze:bellus nie wiem czy chodzilo ci o takie artykuly ale znalazlem pare o przestrzeganiu praw czlowieka i o traktowaniu obroncow praw czlowieka w Iranie.
http://www.pomagamy.pl/niusy/iran_ebadi ... zt_hrw.htm
http://www.eunia.pl/modules.php?name=Ne ... e&sid=2237
http://www.amnesty.org.pl/uploads/media ... ezpieczent wie_2005.doc
Tylko najpierw ustalmy co ja powiedziałem i za co mnie zaatakowaliście: Iran jest najlepiej zarządzanym państwem regionu. Potem powiedziałem, że jest to demokratyczne państwo.
Tymczasem tutaj uderzasz w coś innego - "demokratyczne państwo prawa". Ty chyba traktujesz, utożsamiasz demokrację z jej formą europejską, traktujesz ją szeroko. Nie mam przy sobie akurat Leksykonu Politologii Antoszewskiego i Młyńca i niestety nie mam technicznych możliwości by przytoczyć Ci odpowiedni fragment (w poniedziałek wieczorem będę już miał taką możliwość). Tam za pewne demokracja jest opisana jako ustrój - forma sprawowania władzy. Cechami demokracji jest pluralizm polityczny, wolne wybory. Wszystko to jest w Iranie.
Co do przywołanych tutaj obrońców praw człowieka, to jest to sprawa dość głęboka. Dam sobie odciąć dwa palce za to, że Ci obrońcy praw człowieka to walczą o zniesienie tradycji islamskich w prawie - bo takie niewątpliwie są. To się nie dziwię, że spotykają ich represje. W większości państw demokracji europejskich w konstytucjach jest zapis o zakazie funkcjonowania partii politycznych mających na celu destabilizację systemu politycznego. Jak dla mnie nawoływanie do zmiany konstytucji, praw, etc można podciągnąć właśnie pod to nawoływanie do zmiany systemu, są traktowani jako element wywrotowy. Nie twierdzę, oczywiście że jest to kraj gdzie nie łamie się praw człowieka dla samego ich łamania. Chodzi jednak o skalę w kontekście regionu. Zachęcam do popatrzenia na Turcję, a przecież ten kraj niektórzy chcą w UE zobaczyć za parę lat.
To jednak trochę tak jak oceniać książkę po tytule tylko. No, ale nic nie mam niestety polskiego tłumaczenia i nie znam stron gdzie takowe będzie dostępne za darmo. Nie jestem, aż tak zdesperowany w dyskusji by kupować dostęp do płatnych serwisów.Mates pisze:Jesli zas chodzi o konstytucje to nie czytalem bo angielskim nie wladam zbyt dobrze ale zwrocielm uwage na sam poczatek:
Jakkolwiek twój wywód dalszy jest logiczny to jest niestety błędny.
Prawo w Islamie nie opiera się tylko na Koranie, ale też na Sunnie, analogii i zgodzie. Trochę późno jest a ja jeszcze muszę parę mejli napisać więc ograniczę się tylko do tego co tu napisałem. Jak będę miał więcej czasu a ktoś będzie zainteresowany to przybliżę system prawa w Islamie.
Zaskakujesz mnie. Znasz Koran i wymienione przeze mnie elementy prawa islamskiego lepiej niż ja. Mógłbyś przybliżyć, które z tych elementów mówią o wspomnianej przez Ciebie dyskryminacji?Mates pisze:A co za tym idzie nie moze byc mowy o rownosci, prawach czlowieka, demokracji.
Jeśli Mahmud Ahmadineżad nie jest przywódcą charyzmatycznym to poza Fidelem i Kadafim trudno mi na tą porę dnia / nocy wymyśleć inny przykład tego o czym pisał Max Webber. Ponownie boli mnie tutaj brak książek w domu (mam je w mieszkaniu studenckim we Wrocławiu) by przytoczyć szerszą definicję charyzmy, musi wystarczyć ta:Nie wiem w czym ma sie przejawiac ta jego charyzma. Chyba nie w tym ze nawoluje do wybicia Zydow.
http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=4011029
Jak bez charyzmy można osiągnąć ponad 60 procentowe poparcie w drugiej turze wyborów prezydenckich?



