Pisanie o obowiązkowej grze Polaków w Wiśle nie świadczy, wbrew poozrom, o jakimś szowiniźmie, ale tylko i wyłącznie o niewiedzy.
Dawno tutaj nie pisałem, więc skomentuję jeszcze Jacka Bednarza przy okazji. Nie rozumiem tej krytyki, pisania o zatrudnieniu jakby to był koniec Wisły. Wisła od odejścia Mielcarsiego nie miała praktycznie dyrektora sportowego, od czasu odejścia Kapki nie miała NIKOGO w pionie sportowym. Więc to nie był wybór między maluchem a ferarri, tylko między maluchem a chodzeniem o kulach na piechotę. Teraz jest Czerwiec, Bednarz, będzie ich pewnie więcej, po raz pierwszy od dłuższego czasu Wisła obserwuje jakichś zawodników. Jestem zadowolony, że w końcu kogoś zatrudniono. Bednarz nie jest najgorszą opcją (ciężko w ogóle znaleść dobrą na polskim rynku), za nietrafione transfery w Legii odpowiadał Wdowczyk.
No tak, Polacy nie będą się szmacić trenując pod jakimś byłym trenerem Kamerunu, czy, nie daj Boże, Trynidadu i TobagoAjgor pisze:Jeśli ma przyjść to ktoś klasy Lippiego
Boguski strzelił dwie bramki Koronie. Obie do pustej bramki



