Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 31 maja 2007, 18:27

Ajgor pisze:Chłopie nie kompromituj się nawet bo widać właśnie że znasz się jak kura na pieprzu. Więc za nim napiszesz pomyśl, potem przeanalizuj (tylko się nie przegrzej bo Ci to rewelacyjnie nie wychodzi) i potem pisz.
:shock: :shock: :shock: :shock:

Powiem Ci, że jeszcze nikt mnie tak nie zdziwił na tej stronie.

Wymieniasz obecnych piłkarzy siedzących na ławce, albo nie łapiacych się do meczowej osiemnastki, ale zapominasz, że za Kasperzaka sprawa wyglądała gorzej i to o wiele, bo zawodnicy sprowadzani byli gorszej klasy od obecnych i siła rzeczy też byli głównie rezerwowymi, zatem ich nie pamiętasz. W Wiśle wtedy przewinęły się takie wynalazki jak Ekwueme, Omeonu, Oudja, Edno czy chociażby Wyn Belotte. W Wisle nie patrzy się na narodowość przy ustalaniu składu, grają najlepsi (tylko Brożek ma taryfę ulgową :)), w tym momencie ilość graczy zagranicznych jest równa tym z ostatnich sukcesów, konkluzja (gra trzech obcokrajowców) jest taka sama, więc w czym rzecz?

Błaszczu nie grał równiej od Uche, a Czerwiec jest grającym trenerem IV ligowej ViCtOrIi JaVoRzNo... i jeździ oglądać zawodników Wiśle do Teplic, a i pewnie w kilka innych miejsc, o których prasa nie wie. Bednarz stwierdził, że Czerwiec wykonał sporą pracę jeszcze zanim on pojawił się w klubie, a Heler w okolicach stycznia mówił o tworzącej się siatce skautów, więc można spokojnie założyć, że to Czerwiec był za to odpowiedzialny i działa w Wiśle już od kilku dobrych miesięcy.

Oczywiście można mówić, że dowolny polski klub powinien trenować Lippi, można mówić nawet, że Wisła jest opanowana przez obcokrajowców i to jest przyczyną jej słabszych wyników, ale nie można domagać się, by ktoś doszukiwał się w tym sensu, więc ironia jest trochę nie na miejscu.

O klasie Niemca nie będę dyskutował, ale porownując ją do klasy Skorży, Stawowego, czy nawet Urbana i Loka wynik wydaje się oczywisty, więc drwiny są tym bardziej nie na miejscu.


A tym czasem w lipcu Wisła jedzie do Chicago, zagra w turnieju razem z:
- FC Sevilla - niedawny rywal Białej Gwiazdy w jej meczu stulecia i dwukrotny zdobywca Pucharu UEFA
- Toluca (dziś trenerem tego zespołu został Jose Pekerman) - mistrz Meksyku z 2006 roku
- AC Parma - doskonale znany Wiśle włoski zespół, z którym dwukrotnie (w 1998 i 2002 roku) mierzyliśmy się w Pucharze UEFA.

[...] Prezes Sevilli, Jose Maria del Nido, wyraził zadowolenie, że jego zespół będzie mógł wziąć udział w najbardziej prestiżowym turnieju piłkarskim w USA.

[...]Co ciekawe, organizatorzy turnieju od początku negocjacji byli zdecydowani na zespół Wisły. Nie były prowadzone rozmowy z żadnym innym polskim klubem. "Biała Gwiazda" do USA nie poleci za darmo - za udział w turnieju otrzyma więcej pieniędzy, niż potrzeba było na sprowadzenie do Krakowa zespołu Sevilli na mecz stulecia. Całością przedsięwzięcia zajmuje się firma Platinum One, która organizuje między innymi przedsezonowe przygotowania dla Barcelony, Valencii i Sevilli.
Do Stanów jedzie w tym roku pół Polski, więc działacze mogą sobie zapisać plusa, za zabukowanie tego turnieju.

Wróć do „Polska”