No to ja się cieszę, że pomogłem dojść do wniosku, z którym sam się zgadzam, że jest to tylko gadka propagandowa i mamienie kibiców. O ile jeszcze przed sezonem kiedy przychodził Engel była w tym jakaś prawda, bo walczyła Wisła tylko z Legią i potencjał, którym dysponowała mógł wystarczyć, to w tym sezonie. przy takiej stagnacji jak obecnie, walka o jakieś cele była niemożliwa, bez inwestycji. Najpierw kibiców okłamano przed sezonem, że transfery gotówkowe będą, potem oszukiwano ich (chociaż w tym wypadku może też i siebie, ale to nie jest żadne usprawiedliwienie, bo taki zespół powinni prowadzić fachowcy widzący trochę dalej w przyszłość), że nawet bez nich Wisła walczy o mistrza.Jarzinho pisze:Sorry to nie ja a działacze Wisły trenerzy i pilkarze mowia o wlace o mistrzostwo i o zaistnieniu w europejkich pucharach...
Z ogromnym bólem wyszukano dyrektora sportowego (potrzebny był natychmiast, spóźniono się o 5 miesięcy), zatem nie należy patrzeć optymistycznie na wzmocnienie drużyny. Dwa lata temu potrzebny był natychmiast napastnik i ofensywny pomocnik, teraz do tego doszedł trener, prawy pomocnik i lewy obrońca. I ja mam uwierzyć, że skoro 6 miesięcy szukano dyrektora sportowego (patrząc na Bednarza, to można zażartować, że nie chcieli się spieszyć, by móc wybrać najlepszą opcję
Oczywiście Wisła może błysnąć i dokonać jakichś ciekawych, nieprzewidywalnych transferów typu Gajtkowski, Sikora (a i po tych zawodników jest kolejka, baa, nawet po Ediego była



