Jak dla mnie wszystko zależy od tego kto będzie trenerem. Jakiś w miarę znany treneiro i oczywiście dobry mógłby ściągnąć zawodników o jakich Kijek będzie mógł pomarzyć bo nie jest jakimkolwiek autorytetem. Tak samo jak w Turowie gdzie bez znajomości Filipovskiego na pewno nie przyszedłby Drobnjak i Rodriguez - byli gracze Olimpiji czyli zespołu gdzie trenerem był Filipovski (tylo za chorobę nie mogę sobie przypomnieć czy był pierwszym czy drugim). Zresztą inni obcokrajowcy w większości też przyszli grać dla Filipovskiego. Ale jak Krauze woli ślepo wierzyć w Kijka to...lisek_chz pisze:Nie chcę ich przekreślać, ale jakoś nie potrafię sobie tego wyobrazić. W poprzedniej edycji i tak daleko doszli, awansując do TOP 16.
A ja mogę sobie to wyobrazić choć wszystko będzie zależało od Wójcika. I kibice Prokomu na pewno by to zrozumielilisek_chz pisze:No, jeżeli rzeczywiście ten transfer doszedłby do skutku to kibice w Sopocie nie wybaczyli by tego Wójcikowi Laughing . Ale zresztą to jest wątpliwe, bo co by tu nie mówić Wójcik jest już żywą ikoną, legendą Prokomu i jakoś nie mogę sobie wyobrazić sobie tego zespołu, bez właśnie tego zawodnika.
Kariera:
1987-1988: Gwardia Wroclaw
1988-1989: Gwardia Wroclaw
1989-1990: Gwardia Wroclaw
1990-1991: Gwardia Wroclaw
1991-1992: Gwardia Wroclaw
1992-1993: ASPRO Wroclaw
1993-1994: Gwardia-ASPRO
1994-1995: Mazowszanka Pruszkow
1995-1996: Bobry Bytom
1996-1997: Spirou Charleroi
1997-1998: Śląsk Wrocław
1998-1999: Śląsk Wrocław
1999-2000: Zepter-Śląsk Wrocław
2000-2001: Zepter-Idea Śląsk Wroclaw
2001-2002: Peristeri Ateny
2002-2003: Unicaja Malaga
2003-2004: Idea Śląsk Wrocław
2004-2005: Prokom Trefl Sopot
2005-2006: Prokom Trefl Sopot
2006-2007: Prokom Trefl Sopot
Jak widać Wójcik to wychowanek Gwardii Wrocław i pół swojej kariery grał we Wrocławiu, a urodził się niewiele dalej bo w Ołąwie. Po prostu Wójcik choć czasem jeszcze zaskoczy to mimo wszystko ma już swoje lata - 37
Najprawdopodobniej z zespołu zeszło powietrze bo niektórzy z nich byli cieniem samych siebie - np Hill. A Pipan w sumie uratował im sezon bo drużyna pod wodzą Dedka grała fatalnie. Aha i Pipan jak napisałem zostaje na przyszły sezonlisek_chz pisze:No tak, ale tak patrząc, to Pipan zespół przejął w połowie sezonu i potrafił on go postawić na nogi, a niemal awansował do finału. Szkoda tylko, że zabrakło Anwilowi postawienia kropki nad "i", a co się stało w meczach o 3 m-ce z Śląskiem to już nie wiem. Ale to inna sprawa, zobaczymy czy będzie jeszcze trenerem w następnym sezonie Smile


