Jakby zostało trzech koszykarzy z obecnego składu to może coś z tej drużyny jednak będzie. Wychodzi na to że wreszcie do kogoś dotarło że Masiulis i Pacesas powinni się udać na emeryturę i przy budowaniu składu trzeba wykluczyć najważniejszy czynnik - kolesiostwo. Ja wywaliłbym jeszcze Dalmau bo on jest zbyt chaotycznym zadownikiem - bardzo dobre zagrania potrafi przeplatać wręcz katastrofalnymi. Tylko czy uda się zrealizować te mocarstwowe planyGW pisze:Pierwsze decyzje odnośnie składu zapadną w przyszłym tygodniu, ale udało nam się ustalić, że zespół Prokomu może być mocno przebudowany. Niewykluczone nawet, że zostanie w nim zaledwie trzech koszykarzy - MVP finałów Donatas Slanina, Filip Dylewicz i może Husajn Besok. Przesądzone jest odejście Jasmina Hukicia, Jeffa Nordgaarda i Michaela Andersena. Największe wątpliwości szefowie klubu i trener mają co do przyszłości Christiana Dalmau i Adama Wójcika. Oprócz Besoka i Slaniny kontrakt na nowy sezon mają także Tomas Pacesas i Tomas Masiulis, ale także oni raczej nie będą już grali. - Awans do najlepszej ósemki Euroligi to wyzwanie i czas skończyć z sentymentami. Pacesas, Masiulis czy Wójcik to koszykarze, którzy zrobili wiele dla klubu, ale nadszedł czas, aby zastąpili ich nowi, młodsi - powiedział nam jeden z ważniejszych pracowników klubu. Przesądzone już jest, że trener Kijewski, który sam zdobył mistrzostwo, będzie miał dwóch, a może nawet trzech asystentów. Jednym z nich na pewno zostanie Mirosław Noculak, były trener, który komentował ostatnio ligę w telewizji. Drugim ma zostać Pacesas, choć nie jest to jeszcze potwierdzone. - Pacesas to niezwykle ważna postać dla naszego klubu - tak przyszłość Pacesasa skomentował Krauze. Od kilku tygodni trwają rozmowy w sprawie wzmocnienia zespołu. Najbliższy podpisania umowy jest jeden z najlepszych skrzydłowych w Europie Milan Gurović. 31-letni Serb (207 cm) grał w tym sezonie w Crvenie Zvezdzie Belgrad i miał rewelacyjne statystyki, m.in. 25,9 punktu i 5,3 zbiórki w Pucharze ULEB. Prokom zaciekle walczy o środkowego Krzysztofa Ławrynowicza, który gra w Uniksie Kazań. Litwin ma 28 lat, 211 cm wzrostu. Obecnie gra jeszcze w finale ligi rosyjskiej z CSKA Moskwa. Jego Uniks przegrywa 0:3, ale Ławrynowicz gra dobrze. Jego średnie w tym sezonie to 13,5 punktu i 5,4 zbiórki. Problem w tym, że Litwina chcą mieć także kluby z Włoch, zwłaszcza Montepaschi Siena. Prokom myślał początkowo o zatrudnieniu dwóch Ławrynowiczów, w Unikise gra także brat Krzysztofa - Darius, ale ten drugi jeszcze przez rok ma ważny kontrakt w Kazaniu. Z innymi zawodnikami rozmowy są znacznie mniej zaawansowane.


