Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 02 cze 2007, 14:47

knockout pisze:Zaslepieni wizja Schafera, patrzac na niego jak na Leo-zbawiciela, zapomnielismy o tym, ze to nie reprezentacja, ze nie mozna powolywac kogo sie chce sposrod wielu Polakow-pilkarzy, ze nic nie odbywa sie za darmo.
Zaślepieni czy nie, to nie zmienia faktu, że Schafer był lepszą opcją od Skorży, który i bez porównania z Niemcem jest jednym wielkim znakiem zapytania. Wielkiego szacunku za dokonania Skorży nie miałem, raczej widziałem go zawsze przez pryzmat występów w pucharach i pracy w reprezentacji. I nie zmieniam swojej opinii, że specyfika pracy w Wiśle czy w Legii jest inna niż w Amice i Wronkach. Schafer gwarantował jedno, to samo co Petrescu. Odpowiednią motywację zawodników. Skorża nie miał w karierze gwiazd (?) do zarządzania, i może to się skończyć jak z Liczką, który miał jakiś pomysł na Wisłę, a piłkarze po prostu go zjedli. Nie wiadomo, czy Skorża ma odpowiednie doświadczenie i odporność na presję. Nie wygląda. Wystarczy odpowiednie podejście do zawodników i rozeznanie w rynkach zagranicznych (nie musi sprowadzać Eto'o), by być lepszym rozwiązaniem od Skorży.

Nie mam jednak zamiaru płakać, wszystko trzeba rozpatrywać w obecnych realiach finansowych, skoro Wisłę nie stać na takie zarobki, to nie mam zamiaru kląć na włodarzy, że stracili taką szansę. Szkoda, ale jeszcze będzie czas. Teraz najważniejszy jest powrót do walki o mistrzostwo, do tego trener z górnej półki nie jest konieczny.

To jak z Bednarzem. Obecnie mniej istotne kto to będzie (oczywiście nie może schodzić poniżej pewnego poziomu, więc nikogo z Wisły Płock czy Pogoni Szczecin niech nie biorą :P), ważne, by przyszedł szybko, by wiadomo było na czym się stoi można było zacząć ruchy transferowe, a piłkarze mieli czas na zrozumienie nowego szkoleniowca. Mimo tego, co pisałem wczesniej mam wiarę, że Wisłę wzmocni przynajmniej dwóch zawodników (choć pewnie nie będą to nazwiska z najwyższej ligowej półki), ale realia po raz kolejny mogą okazać się inne.

Wróć do „Polska”