Zaślepieni czy nie, to nie zmienia faktu, że Schafer był lepszą opcją od Skorży, który i bez porównania z Niemcem jest jednym wielkim znakiem zapytania. Wielkiego szacunku za dokonania Skorży nie miałem, raczej widziałem go zawsze przez pryzmat występów w pucharach i pracy w reprezentacji. I nie zmieniam swojej opinii, że specyfika pracy w Wiśle czy w Legii jest inna niż w Amice i Wronkach. Schafer gwarantował jedno, to samo co Petrescu. Odpowiednią motywację zawodników. Skorża nie miał w karierze gwiazd (?) do zarządzania, i może to się skończyć jak z Liczką, który miał jakiś pomysł na Wisłę, a piłkarze po prostu go zjedli. Nie wiadomo, czy Skorża ma odpowiednie doświadczenie i odporność na presję. Nie wygląda. Wystarczy odpowiednie podejście do zawodników i rozeznanie w rynkach zagranicznych (nie musi sprowadzać Eto'o), by być lepszym rozwiązaniem od Skorży.knockout pisze:Zaslepieni wizja Schafera, patrzac na niego jak na Leo-zbawiciela, zapomnielismy o tym, ze to nie reprezentacja, ze nie mozna powolywac kogo sie chce sposrod wielu Polakow-pilkarzy, ze nic nie odbywa sie za darmo.
Nie mam jednak zamiaru płakać, wszystko trzeba rozpatrywać w obecnych realiach finansowych, skoro Wisłę nie stać na takie zarobki, to nie mam zamiaru kląć na włodarzy, że stracili taką szansę. Szkoda, ale jeszcze będzie czas. Teraz najważniejszy jest powrót do walki o mistrzostwo, do tego trener z górnej półki nie jest konieczny.
To jak z Bednarzem. Obecnie mniej istotne kto to będzie (oczywiście nie może schodzić poniżej pewnego poziomu, więc nikogo z Wisły Płock czy Pogoni Szczecin niech nie biorą



