Newcastle United (zbiorczy)

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post autor: guru » 03 cze 2007, 23:09

Temat mało popularny, wiec trochę go odświeżę.

Nowym trenerem Newcastle został Sam Allardyce. Już po przejęci do klubu zaczął robić zmiany. wywalił kliku piłkarzy. Bramble(Portsmouth), Pavel Srnicek, Bernard i Onyewu. Amerykanin przebywał w Newcastle na zasadzie wypożyczenia. Trochę mnie dziwi ta sytuacja. Onyewu ma świetne warunki fizyczne jak na Premiership. Poza tym Big Sam lubi takich kolesi. W Boltonie miał Vaz Te, który wyglądał jakby jadł metanabol na śniadanie, obiad i kolacje.

Big Sam sprowadził Czeskiego obrońcę z PSG- Rozehnal
Razem z Tayloerm mogą stworzyć bardzo dobra parę na środku obrony. O ile Czech szybko zaaklimatyzuje sie w Premiership.

Przejscie Parkera do WH jest niemal przesądzone. Ponoć w ślady Sama pójdzie Nolan. Wiele sie tez mówi o Bartonie no i ewentualnie Reo-Cokerze. Ten ostatni gra obecnie w West Ham i doszłoby do wymiany Praker- Reo-Coker. Tyle, ze Nigel chce odejść do klubu, który będzie grał w LM.


Mike Ashley ma wielkie plany, zrobienia z Newcastle w ciągu pięciu lat jednego z najlepszych klubów Europy. Miliarder ma zamiar przeznaczyć 13 mln ₤ na kupno akcji Newcastle, a następnie zapewnić klubowi budżet na 5 lat w wysokości 270mln ₤, co ma wywindować Sroki na angielskie i europejskie szczyty. Dodając do tego kwotę 300mln. ₤, które mają być przeznaczone na rozbudowę St. James’ Park, daje to zawrotną kwotę 700mln ₤ przeznaczonych na klub w ciągu pięciu lat! Celem jaki postawił przed klubem Ashley jest wygranie Premiership w ciągu trzech lat, a w perspektywie pięciu walka o zwycięstwo w Lidze Mistrzów.


Ashley chce zrobić wielkie zmiany w Newcastle. Na jego liście życzeń znalazł sie... Dein. Big Sam często krytykował go i ich współpraca może sie nie ułożyć. Poza tym Ashley nie jest jakim zwolennikiem Sama. Obecny trener Newcastle ma popracować przez rok i jeżeli uda mu sie przekonać do siebie Ashleya, to zostanie. Jeśli tak sie nie stanie, to w ślady Deina miałby pójść... Wenger. :shock: Jak wiadomo są przyjaciółmi.

Wróć do „Anglia”