FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 04 cze 2007, 0:36

knockout pisze:Pilkarze nie zapominaja jak sie gra w pilke tak po prostu. Nie tak wielkimi grupami.
?
Jaką wielką grupę piłkarzy masz na myśli? Czy w Barcelonie jakaś większa grupa piłkarzy nagle zapomniała jak się gra w piłkę?
knockout pisze:Wina lezy po stronie trenera, za konflikty tez odpowiada on. Inni sobie jakos radza z kontuzjami, z natlokiem gwiazd i nie-przychodzacymi na treningi zawodnikami.
Wina za co? Za to, że Eto'o powiedział o dwa słowa za dużo a prasa zrobiła z tego medialną bombę? Sugerowałbym raczej przyjrzeć się temu co się dzieje na boisku i zadać sobie pytanie czy można mówić o konflikcie. Bo wiadomo jakie jest zadanie prasy brukowej a co za tym idzie jaka jest wiarygodność tego co w niej przeczytamy.
Inni sobie radzą z kontuzjami? Chciałbym zobaczyć jak najsilniejsze europejskie ekipy grają przez dłuższy czas bez swoich dwóch najlepszych piłkarzy. Oczywiście nie da się tego sprawdzić więc najlepiej rzucić ten wątek. Nie będę Ci tłumaczył, że to nie wina Rijkaarda, że nie udało się idealnie zastąpić takich piłkarzy jak Eto'o i Messi. Równie dobrze mógłym tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem.
Natłok gwiazd? O co kaman?
Ronaldinho nie przychodzący na treningi? Proponuję uważniej dobierać bądź też uważniej czytać prasę. Brazylijczyk nie tyle nie pojawiał się na treningach co często trenował indywidualnie bo takie były zalecenia. Musiał odbudowywać się kondycyjnie. Oczywiście w prasie pojawiły się informacje jakoby R10 był rzadkim gościem na treningach a masa ludzi uwierzyła w to zamiast ruszyć głową i zadać sobie pytanie czy to możliwe.
knockout pisze:Rijkaard wybitny jednak nie jest, a przynajmniej nie na tyle, by utrzymywac na odpowiednio wysokim poziomie caly zespol przez caly sezon, a najlepiej kilka lat (skoki Barcelona ma w tym roku dosc czesto, nie ma dluzszej stabilizacji).
Znowu trafiłeś kulą w płot bo akurat Mister przez kilka sezonów utrzymuje drużynę na szczycie bądź też tuż obok niego.
guru pisze:ak piszą gazety, Barcelona oferuje za naszego napastnika 20 milionów funtów.
Można postawić świeczkę tym gazetom. Henry nie jest już tyle wart. Oczywiście wciąż jest genialnym piłkarzem, ale gdyby ktoś się uparł na jego sprowadzenie (no i gdyby sam zawodnik chciał odejść) to można go wyrwać za mniejszą kwotę.
guru pisze:Wiele klubów pyta o Eto'o. być może Kameruńczyk odejdzie. Wtedy Barcelonie będzie potrzebny napastnik z najwyższej polki, a takim jest Henry.
Sądzę, że Eto'o zostanie, ale napastnik i tak będzie potrzebny bo przecież PNA :/ A Francuza nie chcę. Pisałem już o tym wielokrotnie.

Wróć do „Hiszpania”