FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 04 cze 2007, 1:40

Nie czytalem calej dyskusji, bo malo mnie tu jest ostatnio, ale rzucilem okiem na posty i akurat trafilem na ten:
Mich@lG pisze:Prawda jest taka, że graliśmy większą część sezonu bez Eto'o i Messiego. Odejmij z Milanu Kakę i Gilardino, z Chelsea Drogbę oraz J.Cole'a i wyobraź sobie czy wtedy też byś mówił dla nich o nieudanym sezonie jakby walczyli o mistrza w lidze. Oprócz tego jest to sezon specyficzny, bo pomundialowy. Ronaldinho np. co roku grał ponad 50 spotkań. Oprócz tego niektórzy gracze mieli problemy osobiste (Puyolowi zmarł ojciec i dziadek, o Rafie już mówił Mentor) co nie mogło się nie odbić na ich grze.
Zaawsze mnie zastanawialo (zawsze=w tym sezonie zawsze) o co chodzi z tym placzem kibicow Barcelony nad mundialem. Pomijam juz nawet teksty rkoemana, ktory Mistrzostwa Swiata nazywa debilna (moze nie doslownie, ale cos w ten desen) impreza, no ale to niewazne, do jego "okreslen" juz zaczynam sie przyzwyczajac. Zreszta nie o tym chcialem napisac.
Hmm, no wiec czy mi cos umknelo, czy Ronaldinho sam gral na tych mistrzostwach? Z tego co mi wiadomo, to grali tam czolowi pilkarze swiata, a jakos tylko przy Ronaldinho jest caly czas tekst o przemeczeniu mundialem. Kaka tez gral na mundialu. Pirlo gral, C.Ronaldo gral, Drogba gral i wielu wielu innych, ktorzy w tym sezonie ligowym graja na pewno nie gorzej niz w poprzednim. I nikt nie placze, ze wszystkiemu winien jest mundial. Nikt oprocz kibicow Barcelony. Czy to nie dziwne?
A co do kontuzji to tez slabe tlumaczenie. Eto'o nie gral pol sezonu, ale jak wrocil to prezentuje sie... srednio? Jeden na 3 dobre wystepy i to z przeciwnikami z ogona tabeli raczej chluby mu nie przynosza. Marnowanie po kilka setek w meczu tez. Zreszta kontuzje trapily tez Chelsea (i to o wiele wieksze niz Barce) a jakos walczyli o mistrza prawie do konca. W poprzednim sezonie w Madrycie tez co chwila ktos niedomagal. A poza tym jezeli nieobecnosc 2 zawodnikow powoduje, ze zamist 6 pucharow, ktore mieliscie zdobyc, jest poki co 1, to wina lezy po stronie odpowiedzialnych za transfery. Wiadomo, ze ciezko znalezc zawodnika porownywalnego do Messiego (z Eto'o to juz inna sprawa), ale kontuzje sa wliczone w ryzyko prowadzenia kazdej druzyny i trzeba umiec jakos rownowazyc brak nawet kluczowych pilkarzy.
Poza tym fakt, ze do ostatniej kolejki bijecie sie o mistrza z "najslabszym w historii Realem" jest wina mundialu i kontuzji? Litosci.
Poza tym jezeli juz tak wszystko umiesz wytlumaczyc i rozlozyc na czynniki pierwsze to powiedz jeszcze co bylo przyczyna 'wspanialych" wynikow Barcelony w meczach prestizowych, z silnym rywalem, "o stawke"? Tez mundial?

Wróć do „Hiszpania”