Ale co to kogo interesuje? Kazdy z uzytkownikow forum ma pisac, ze szykowal wypowiedz albo wlasnie szykuje? Jak masz jakis problem do mnie i nie podobaja Ci sie moje sformulowania, wyraz to na PW - tak sie tutaj, zdaje sie, powinno robic. A bannerek z OT w Twoim podpisie to chyba tylko ozdoba.Mentor pisze:Knockout zniszczył system. Powoływanie się na samego Freelovera oraz takie teksty jak:orazknockout pisze:wielka Barcelona w tym sezonie tak na dobra sprawe nie istniejeTo absolutna miazga. Szykowałem dłuższą wypowiedź w tym temacie, ale jego ostatni post mnie zabił. Wrócę jak dojdę do siebie.knockout pisze:jestescie aktualnie zerem w Europie
No to czemu nikt tego nie mowil przed sezonem? Nikt nie mowil, gdy Barcelona miala realne szanse na trzy trofea, bo co? Bo gdyby wygrali, nie byloby gadania o wyrownanej pilce, tylko o tym, jaka Barcelona jest mocarna.Mówiłem kilkakrotnie, że poziom piłki klubowej w ostatnim czasie niesamowicie się wyrównał.
Kto ostatni raz wygrał trzy razy z rzędu jedną z 3 (Anglia, Włochy, Hiszpania) najmocniejszych lig europejskich? La Ligę Barcelona w latach 1991-1994, Serie A Milan 1992-1994, a Premiership Manchester 1999-2001. Poki co w tym tysiącleciu nie udało się tego nikomu zrobić, to Barcelona mogła być i dalej moze być pierwsza. To na tyle w kwestii krajowego podwórka.
Przyganial kociol garnkowi.A i widzę, że ktoś tu zyje na lekturze realmadryt.pl oni jak zawsze gdzie Guti i Raul i okradli nas.
Zasadniczy problem jest taki, ze Barcelona nie potrzebuje pilkarzy grajacych "dobrze". Dobrze to graja teraz, ale to za malo na zespol, od ktorego kibice wymagaja "takich" sukcesow. Smiesznie brzmi to "W Barcelonie.." - no tak, przeciez juz w Sevilli by sobie nie poradzil, nie?W Barcelonie moze grać nawet 40-latek byle by grał dobrze.
Czy gdy w przyszlym sezonie przez caly czas grac beda wszyscy pilkarze, Ronaldinho bedzie wypoczety, bo nie zagra na Copa America, Txiki nie sprzeda nikogo waznego i zapelni luki na kilku pozycjach, po zajeciu 2 lub 3 miejsca w lidze, odpadnieciu w 1/8 Ligi Mistrzow przyznacie, ze Barcelona jest po prostu slaba/slabsza[niz inni, niz wczesniej], czy tym razem uznacie pod koniec ligi, ze dokonano zlych transferow albo Was olsni i odkryjecie, ze Frank nie jest najlepszym trenerem na swiecie (no ale bron Boze wina pilkarzy - przeciez to nie ich problem, ze wszystko sie dzieje przeciwko tym zagubionym duszom)? Ech, troche pokory.



