ciąg dalszy mojego subiektywnego przeglądu transferów PLSu, teraz przyszła kolej na kluby wielkiej czwórki - dzisiaj trochę zaczęło się dziać...
Mówi się / pisze nieoficjalnie, że Szymański odejdzie do... PZU. Tam ponoć ma grać razem z Ignaczakiem i jakimiś tajemniczymi skrzydłowymi z zagranicy. Jęśli to miała by być prawda to Papke najpewniej by odszedł. Pewnie do Mostostalu albo Resovii. Wracając jednak do PZU, to przy optymistycznym wariancie - pozostaniu Zagumnego i jakiś na poziomie przyjmujących to powracają do gry i są silniejsi niż w minionym sezonie.
Czarnowski, Możdżonek, następca Bąkiewicza, następca Tanika, Ignaczak, Zagumny, Szymański to fajna drużyna. Czy do powalczenia ze Skrą? Jak najbardziej tak.
Jak pisałem o tym, że nie ma na polskim rynku dobrego atakującego do wyjęcia to nie wziąłem jednego człowieka pod uwagę. Michał Łasko, syn naszego olimpijczyka, ma polski paszport i nie przeszkadzał by przy limicie obcokrajowców. Leworęczny, drugi atakujący reprezentacji Włoch - to na pewno też byłby hit na miarę Antigi, może i nawet większy. Jego ściągnięciem ponoć zainteresowany jest JSW, który jest już ponoć po słowie z trzecim Bułgarem (po Ivanovach) - Konstantinovem. Jeśli to prawda to, już mają 4 obcokrajowców i pojawia się problem. Yudim to wielki talent, a siedzieć będzie musiał na ławce / trybunach (swoją drogą już nie kurnika, bo zarząd PLS walnął pięściom w stół i powiedział, że koniec tego czegoś). Przy optymistycznym układzie (analogicznie jak w przypadku PZU, zakładam pozostanie srebrnego medalisty MŚ - chociaż tutaj to mniej prawdopodobne jest) to mamy Kadziewicz, Ivanov, Ivanov, Rusek, Murek, Konstantinov, Łasko, równie silny skład co PZU i analogiczna uwaga do walki ze Skrą (tutaj plus jeszcze LM).
To pewnie okaże się marzeniami - zwłaszcza skład JSW (Łasko nie przyjdzie, a Kadziewicz odejdzie), ale jednak ponoć jak się potrafi o czymś marzyć to potrafi się to osiągnąć - więc do dzieła panowie prezesi, obyśmy mieli PLS pełny gwiazd.



