Toć napisałem że to taki przykład bo ja na drugą stronę nie przechodzę bo i tak wszystkich wyprzedzam. Już bardziej od osoby idącej chodnikiem i palącej przeszkadza mi osoba idąca środkiem której nie można wyprzedzić. Niech nikt mi nie napisze żeby wprowadzić ustawę o nakazie prawostronnego ruchu na chodniku bo zacznę gryźćfieldy pisze:te przykąłdy Yukasza o przechodzeniu na druga stronę ulicy są troche śmieszne.
Idziesz za kimś kto pali i co ? Tak cię mdli, że wytrzymać nie możesz ? Nie wierze. Ile można w czasie takiej "wędrówki" się nawdychać ?
No ale weź sobie wyobraź jak jedziesz lasem na rowerze letnia porą, wdychasz świeże powietrze i nagle śmierdzi kupą, jedziesz kilka metrów dalej i znowu ptaszki śpiewają i ładnie pachnie. Myślisz sobie - jest fajnie a byłoby cudownie gdyby nie te kilka metrów jazdy i smrodem dobijającym się do twojego nosa.
To może niech sobie lekarz podczas operacji sobie zapalifieldy pisze:Poza tym - jesli chodzi o dekoncentracje - jestesmy homo sapiens i każdy powinien sobie zdawać sprawę, z tego czy ten papieros za kółkiem przeszkadza, czy nie - To osoba która prowadzi powinna decydowac o tym, czy sobie zapali, czy nie - a nie ustawa.
Pasażer też nie może palić jak w środku jest dziecko do któregoś roku życia.czeher pisze:Bo przypuszczam ze ten zakaz palenia obowiazuje podczas prowadzenia
U mnie akurat prędzej można powiedzieć że izolują się osoby które wychodzą na zew i palą niż te niepalące. A ma to zastosowanie szczególnie w mojej grupie gdzie palących jest naprawdę niewiele aczkolwiek są i tacyfieldy pisze:co ty robisz podczas przerw na polibudzie ? Wszsc wychodza na 'dymka' na schodki, a ty sie izolujesz ?
edit:
Całkowity zakaz palenia w.
samochodzie, w pracy, urzędzie, pubie i restauracji. i w jakiejś strefie od budynku.
http://www.dziennik.pl/Default.aspx?Tab ... leId=47350


