Zakaz palenia

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 06 cze 2007, 0:36

fieldy pisze:te przykąłdy Yukasza o przechodzeniu na druga stronę ulicy są troche śmieszne.
Idziesz za kimś kto pali i co ? Tak cię mdli, że wytrzymać nie możesz ? Nie wierze. Ile można w czasie takiej "wędrówki" się nawdychać ?
Toć napisałem że to taki przykład bo ja na drugą stronę nie przechodzę bo i tak wszystkich wyprzedzam. Już bardziej od osoby idącej chodnikiem i palącej przeszkadza mi osoba idąca środkiem której nie można wyprzedzić. Niech nikt mi nie napisze żeby wprowadzić ustawę o nakazie prawostronnego ruchu na chodniku bo zacznę gryźć :bicz:
No ale weź sobie wyobraź jak jedziesz lasem na rowerze letnia porą, wdychasz świeże powietrze i nagle śmierdzi kupą, jedziesz kilka metrów dalej i znowu ptaszki śpiewają i ładnie pachnie. Myślisz sobie - jest fajnie a byłoby cudownie gdyby nie te kilka metrów jazdy i smrodem dobijającym się do twojego nosa.
fieldy pisze:Poza tym - jesli chodzi o dekoncentracje - jestesmy homo sapiens i każdy powinien sobie zdawać sprawę, z tego czy ten papieros za kółkiem przeszkadza, czy nie - To osoba która prowadzi powinna decydowac o tym, czy sobie zapali, czy nie - a nie ustawa.
To może niech sobie lekarz podczas operacji sobie zapali :P W sumie jak ma długie ręce to można jednocześnie operować i sobie palić. A jak go to nie zdekoncentruje i nie nabrudzi dookoła to czemu nie :smile2: Zresztą ludziom aż tak dużej wolności w decydowaniu czy coś jest dla nich dobre czy nie bym nie dawał. Ilu jest debili twierdzących że dojadą do celu po kilku kieliszkach. 'Oni właśnie powinni sobie zdawać sprawę z tego czy ten alkohol przeszkadza im za kółkiem czy nie.' Ja np jestem zdania że aż tak wielkiego wpływu na moją jazdę samochodem kilkunastosekundowa rozmowa przez telefon nie ma wpływu bo uważam że gorsza jest już długa prosta droga na której nic się nie dzieje i jedziesz już jakiś czas. Ale jednak zdaję sobie sprawę z tego ze rozmowa przez telefon w jakimś tam stopniu może dekoncentrować i może podczas jednej jazdy na milion rozmawiam prowadząc. Ale jednak może się tak zdarzyć że w tej jednej sekundzie na miliard coś się wydarzy i gdyby nie ta rozmowa wyszedłbym cało bo koncentrowałbym się się na jeździe, nie na rozmowie. Tak samo palaczowi ten jeden raz może się coś przytrafić z tym papierosem co przez miliard jazd autem się nie przytrafi. A kierowcy zawodowi już na pewno powinni mieć zakaz palenia - oni przecież jadąc autem są w pracy, a długo jadąc o najmniejszą chwilę dekoncentracji nie jest trudno.
czeher pisze:Bo przypuszczam ze ten zakaz palenia obowiazuje podczas prowadzenia
Pasażer też nie może palić jak w środku jest dziecko do któregoś roku życia.
fieldy pisze:co ty robisz podczas przerw na polibudzie ? Wszsc wychodza na 'dymka' na schodki, a ty sie izolujesz ?
U mnie akurat prędzej można powiedzieć że izolują się osoby które wychodzą na zew i palą niż te niepalące. A ma to zastosowanie szczególnie w mojej grupie gdzie palących jest naprawdę niewiele aczkolwiek są i tacy :badziewie: Mnie to najbardziej śmieszy jak w zimie wychodzi jeden z drugim bo MUSI zapalić. Pali i się trzęsie z zimna bo większość wychodzi bez kurtek :roll:


edit:

Całkowity zakaz palenia w.
samochodzie, w pracy, urzędzie, pubie i restauracji. i w jakiejś strefie od budynku.

http://www.dziennik.pl/Default.aspx?Tab ... leId=47350

Wróć do „Hyde Park”