Zakaz palenia

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: maestro » 06 cze 2007, 12:16

fieldy pisze:z całym szacunkiem, co ty za głupoty wygadujesz ?
alkohol porównujesz do papierosów ? przecież po 5 fajkach można prowadzić - po browarach, już nie. Papieros może dekoncentrować, ale nie musi - wypicie kilku browarów - na pewno dekoncentruje [mało powiedziane, ale chyba kazdy widzi tutaj różnicę Exclamation]
No to sie nie zrozumieli :P Wypaliło Ci już mózg :lol: ;)
Źle odczytałeś mojego posta. Nie porównuję wpływu alkoholu do wpływu papierosów na kierowce, bo wiadomo, że fajki mają 1000x mniejszy wpływ. Spróbuję inaczej...
fieldy pisze:Papieros może dekoncentrować, ale nie musi
A więc jednak może dekoncentrować... A kto ma o tym decydować kogo dekoncentruje, a kogo nie?? Kierowca?? :lol: Daję głowe, że 99,9999% palących kierowców powie, że ich to nie dekoncentruje :roll: Alkoholik też nie powie, że jest alkoholikiem. Narkoman nie powie, że jest narkomanem i palący kierowca nie powie, że mu palenie przeszkadza! (od razu mowie, ze nie porównuję wpływu narkotyków do wpływu fajek :P Jedynie fakt, że ktoś taki się nie przyzna). Przecież nie możemy wprowadzić przepisu o treści: 'zabrania się palenia papierosów podczas jazdy ale tylko tym, których to nie dekoncentruje'. Popieram w tym przypadku Yuksza jak najbardziej, co z resztą napisałem. Sam kierowca nie powinien decydować o tym, bo wymuszając pierwszeństwo też jesteś pewien, że zdążysz :roll: Ludzie często przeceniają swoje umiejętności. Oczywiście papieros, to mniejsze zło, niż alkohol ale czy to oznacza, że można je lekceważyć?? Nie wiem jak często zdarzają się wypadki spowodowane paleniem ale jeśli taki zakaz zapobiegłby choć jednemu wypadkowi, to warto go wprowadzić. Samo trzymanie w ręku to jedno, ale fajka trzeba podpalić, czasem trzeba sięgnąć do kieszeni po zapalniczke lub obrócić się po nią. Niby prosta czynność, a jednak przy kilkudziesięciu km/h... jadąc np autokarem z dziećmi, tirem lub nawet własnym samochodem (różni się tylko skalą ewentualnych konsekwencji). A jak wjedziesz na dziurę i papieros wypadnie z ręki?? Jednemu na tysiąc kierowców może się zdarzyć- sam oceń. Szczegół, że i pecika najczęściej wyrzuca się przez okno, a to swoją drogą inne zagrożenie. Każdy powinien myśleć, ale to nie znaczy, że każdy to robi.

Wróć do „Hyde Park”