Co do tych następców, to najchętniej widziałbym Barzagliego albo Naldo.
Andrea, bo to reprezentant Włoch (nie będzie problemów z komunikacją), któremu Serie A nie jest obca, w dodatku najlepsze lata ma jeszcze przed sobą, byłby taki drugi młody gniewny na lata jak Mexes.
Naldo moim zdaniem jest lepszy od Juana. Wyższy, lepiej gra głową. Poza tym, pomimo swojego wzrostu zwinny, dobrze trzyma się na nogach, no i stałe fragmenty gry przemawiają za nim. Nie dość, że przy swoich centymetrach potrafi je wykańczać, to jeszcze umie je też wykonywać. Bomby z rzutów wolnych jak u Tottiego.



