Zgadza się, generalnie umowy zawierane przez Wisłę są śmiechu warte. Kasperczak do dziś pęka ze śmiechu na samą myśl o tym jego 860 tys. euro poszło na odprawy dla Liczki, Okuki, Petrescu, pensje Dawidowskiego, Cantoro itp. Uche ma napad śmiechu ilekroć pomyśli o swojej przygodzie z Ajaxem, która zanim zdążyła się zacząć, skończyła się na półrocznym zesłaniu w rezerwach i by grać musiał "psieprasiać" wszystkich.Jarzinho pisze: Wracajac do Dolhy Wisła wysyła jakias skarge czy co tam do Fifa. Ogolnei kupa śmiechu. Zobaczymy co z tego wyniknie, a moze być ciekawie dyrektor sportowy, prawnik(Bednarz) twierdzi, ze Rumun ma wazny kontrakt. Oczywiscie Heler(prezes) takze, oby nie wyszło, ze kupili wykształcenie. Mi to lotto, ale zawsze bedzie z czego się śmiać.
Oczywiście casus Ouattary może dotyczyć również tej sprawy, ale Heler wydawał się mocno przekonany... zatem równie dobrze FIFA każe zapłacić odszkodowanie i złoty interes Lecha trochę zblednie. Może też rozwiązać kontrakt, Wisła albo będzie chciała na nim zarobić i poczeka na oferty, ale grać nie będzie, albo rozwiąże kontrakt i jako wolnemu zawodnikowi kto zabroni podpisać umowę z Legią, bo akurat rzuci 30 tys. więcej?
Też myślę, ze będziemy mogli się pośmiać, ale niekoniecznie tak, jakby sobie tego życzył Jarzinho i niekoniecznie razem z nim.



