Roland Garros

Awatar użytkownika
AgaM
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 473
Rejestracja: 16 wrz 2005, 10:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Post autor: AgaM » 10 cze 2007, 11:31

Problem w tym, że to nie jest u niego chwilowe, tylko stałe :roll: nie mam nic przeciwko ekspresji na korcie. Bardzo lubiłam swego czasu Hewitta, a fanką Marata wciąż jestem. A tenisem zaczęłam się interesować dzięki Wielkiemu Andre. W jego zachowaniu przebija nie tylko radość, ale sorry że to piszę prostactwo. Na szczęście powoli się zmienia. :? A co do Wimbledonu, to mądrzejsi ode mnie znawcy tenisa stwierdzili, że nie tyle Nadal wygrywał, co przeciwnicy przegrywali, i to już w szatniach. Wychodzili na korty z nastawieniem ratuj mnie Panie Boże i efekty było widać. Rafa nie zmienił bardzo swojej gry by przystosować się do trawy. Dodał jedynie trochę gry prz siatce. A w finale znalazł się dzięki tenisowi siłowemu. Już bardziej w tym sezonie stara się cokolwiek dodawać. A wbrew pozorom będzie mu trudniej. Bo w zeszłym roku prócz Rogera nie było nikogo godnego. Roddick dopiero na US się obudził. Teraz młode wilczki okrzepły, nabrał doświadczenia i może być trudniej. Śmiem twierdzić że na trawie raczej polegnie z Djokovicem, a nawet Gasquet czy Murray mogą mu sporo krwi napsuć i wynik może być sprawą otwartą. Dotyczy to też Rogera. Poczynają sobie coraz śmielej i wcale nie musi Wimbledon być meczem do jednej bramki. Chociaż jeżeli chodzi o niego to jeszcze nie w tym sezonie realnie mu zagrożą. Ale oni są młodzi a Roger ma 26 lat :wink:

Wróć do „Wracając Do Meritum”